Ochrona drzew owocowych jesienią

0
Anita Łukawska
redakcja „Czereśnia”

Choroby kory i drewna są coraz groźniejsze dla drzew owocowych. Stanowią problem w sadach w pełni produktywnych i młodych (nawet w roku ich posadzenia). Obecnie większość sadów jabłoniowych zakładana jest z drzewek na podkładce ‘M.9’ i odmian atrakcyjnych rynkowo (‘Szampion’, ‘Elise’, mutanty z grupy ‘Gala’), których wadą jest podatność na te choroby. Zagęszczenie drzew również ułatwia rozprzestrzenianie się patogenów wywołujących choroby kory i drewna. W ostatnich sezonach także pogoda sprzyja masowym porażeniom drzew, szczególnie po zbiorze owoców i stymuluje rozwój grzybów często permanentnie przez cały rok.

Drzewa ziarnkowe

Najgroźniejszą obecnie chorobą z tej kategorii jest rak drzew owocowych (fot. 1) wywoływany przez grzyb Neonectria dittissima (syn. Nectria galligena lub Neonectria galligena). Grzyb infekuje głównie drzewa ziarnkowe, częściej jabłonie niż grusze. Formą przetrwalną/zimującą patogenu jest grzybnia na powierzchni porażonych tkanek.

FOT. 1a. Objawy raka drzew owocowych na przewodniku drzewa odmiany ‘Szampion’

FOT. 1a. Objawy raka drzew owocowych na przewodniku drzewa odmiany ‘Szampion’

FOT. 1b. Objawy raka drzew owocowych na przewodniku młodego drzewka jabłoni odmiany Red Jonaprince®

FOT. 1b. Objawy raka drzew owocowych na przewodniku młodego drzewka jabłoni odmiany Red Jonaprince®

Infekcji natomiast dokonują zarodniki konidialne i workowe. Pierwsze z nich grzyb wytwarza przez cały okres wegetacyjny (od maja do listopada), natomiast drugie od września do marca, czyli w czasie wchodzenia drzew w okres spoczynku i podczas jego trwania. Miejscem infekcji są wszelkie zranienia kory (na pniach, gałęziach i pędach) oraz po oberwaniu owoców i świeże blizny poliściowe. Najbardziej niebezpiecznym dla drzew okresem dla zakażeń tą chorobą jest czas po zbiorze jabłek, w tracie opadania liści oraz na przedwiośniu. Zarodniki konidialne są rozprzestrzeniane na niewielkie odległości przez deszcz, natomiast workowe oprócz deszczu mogą być przenoszone także przez wiatr i to na znaczne odległości.
Objawy porażenia zdrewniałych części drzew przez raka drzew owocowych są charakterystyczne. Tkanka jest zapadnięta, a wokół rany powstaje zgrubienie na skutek nadmiernego wytwarzania tkanki kalusowej. Roślina broni się tak przed inwazją grzyba. On jednak najczęściej infekuje także tkankę przyranną, czego efektem jest powstawanie rozległych zrakowaceń. W sezonie wegetacyjnym ograniczaniu rozprzestrzeniania się choroby sprzyja wytwarzanie przez roślinę mechanizmów obronnych, których nie ma natomiast w czasie wchodzenia drzew w okres spoczynku (ustaje wtedy krążenie soków). Dlatego infekcje z tego okresu są najbardziej dotkliwe.

Coraz częściej w strategii ochrony sadów zwraca się uwagę na zweryfikowanie dotychczasowych praktyk, polegające na kontynuowaniu ochrony drzew także po zbiorze owoców. W ostatnich kilku sezonach bardzo długo utrzymująca się jesienna aura (ciepło, umiarkowanie wilgotno) oraz łagodne zimy stwarzały patogenom warunki nieprzerwanego rozwoju. Świeże rany po zebranych owocach, a potem po opadających liściach są doskonałym miejscem infekcji. Grzyby przenikając przez nie do głębszych tkanek rozwijają się tam lokalnie do wiosny. W tym czasie drzewa znajdujące się w fazie spoczynku, gdy krążenie soków roślinnych jest zahamowane, nie uruchamiają naturalnych reakcji obronnych. Do najbardziej spektakularnych w trakcie wegetacji należy skierowanie asymilatów na tworzenie tkanki kalusowej, odcinającej miejsce infekcji od pozostałych zdrowych tkanek. Jesienią i zimą (nawet bardzo łagodną) proces ten się nie odbywa, dlatego też patogen rozwijając się nieprzerwanie przy temperaturze powyżej 0°C, penetruje coraz większą powierzchnię drewna i kory. Dlatego wielu doradców zaleca traktowanie drzew po zbiorze owoców i powtórne po opadnięciu większości liści, środkami układowymi zawierającymi substancje z grupy benzimidazoli. Coraz częściej słychać także głosy specjalistów o konieczności uruchomienia procedur mających na celu uzyskanie zgody administracyjnej na opryskiwanie drzew także zimą, gdy długo utrzymuje się temperatura powyżej 0°C. Na razie w sadownicy w sadach jabłoniowych jako ostatni wykonują zazwyczaj zabieg 5% roztworem mocznika i zabezpieczają opryskiwacze na zimę, nie myśląc o ochronie drzew przed rakiem drzew owocowych, który od kilku lat stanowi duży i nasilający się problem. Dopiero wiosną oczyszczają rany zgorzelowe i rakowe na pniach i zabezpieczają je pastą Funaben Plus 03 PA lub opryskują całe drzewa preparatem Topsin M 500 SC. Oba środki zawierają tiofanat metylu. W etykiecie rejestracyjnej pasty Funaben Plus 03 PA widnieje zapis „Termin stosowania: Środek stosować po cięciu lub po powstaniu rany niezależnie od pory roku i fazy wzrostu. Konieczne jest dokładne pokrycie ran”. W przypadku ciepłej jesieni, być może warto w tym terminie zabezpieczyć większe rany drzew przed infekcją. Topsin M 500 SC jest zarejestrowany do ochrony jabłoni przed rakiem drzew owocowych i zgorzelami kory tylko do zabiegów wiosennych. Jednak na zachodzie Europy można preparat ten stosować jesienią w dawce 2,25 l/ha (Holandia). Podobnie jest z kaptanem, który również zalecany jest tam do zabiegów pozbiorczych w celu zabezpieczenia ran przed infekcjami rakiem drzew owocowych. Innym stosowanym przez sadowników na Zachodzie środkiem jest podchloryn sodu.

Ostatnią lustrację warto przeprowadzić w sadzie jesienią, aby ocenić stopień porażenia drzew chorobą i nawet nie czekając do zimowego cięcia drzew usunąć te nierokujące na przyszłość, aby ograniczyć źródło infekcji w sadzie. Usuniętych drzew nie wolno pozostawiać ani rozdrabniać w obrębie sadu, należy je z niego wywieźć i spalić, ponieważ grzyb może nadal rozwijać się w pozostawionych pędach, nawet przez dwa lata. Jest to szczególnie istotne w przypadku drzew młodych, których przewodnik ma zbyt małą średnicę, aby drzewa mogły zregenerować się po wycięciu chorej tkanki. Ponadto są one narażone na przemarznięcie zimą. Podczas cięcia zimowego, w celu ograniczenia możliwości infekcji ran, zalecane jest pozostawianie długich czopów po wyciętych gałęziach, co zapobiegnie zainfekowaniu przewodnika.

Jesienią poprzez rany po oberwanych owocach i blizny poliściowe lub wszelkie zranienie mechaniczne kory jabłoni, infekcji mogą dokonywać zarodniki konidialne grzybów Pezicula albaP. malicorticis powodujące zgorzele kory. Do zwalczania tych patogenów po zbiorach owoców również nie ma obecnie zarejestrowanych fungicydów. Zgorzele kory są o tyle groźne, że patogeny je wywołujące dokonują także infekcji jabłek przed zbiorem.

Zabiegi profilaktyczne w sezonie wegetacyjnym polegające na ochronie drzew po gradobiciu, cięciu oraz przeprowadzane po zbiorze owoców w celu ochrony przed rakiem drzew owocowych, powinny zabezpieczyć drzewa także przed infekcjami tymi patogenami. Wycięte pędy i gałęzie z objawami zgorzeli kory należy z sadu usunąć i podobnie jak w przypadku porażonych przez raka drzew owocowych spalić.
Wymienione zabiegi ograniczają także infekcje patogenem wywołującym raka kory drzew owocowych (Diaporthe perniciosa).

Drzewa pestkowe

Dla czereśni, wiśni, brzoskwiń i moreli groźną chorobą jest rak bakteryjny (fot. 2) powodowany przez Pseudomonas syringae. Bakterie mogą dokonywać infekcji drzew jesienią poprzez blizny poliściowe. W ten sposób zimują. Rozwijają się dopiero wiosną, czego objawem są np. zamierające pąki. W przypadku drzew pestkowych w okresie opadania liści zalecane są zabiegi preparatami miedziowymi, przy czym pierwsze zabiegi polecane są na początku tego procesu. Dla odmian podatnych (‘Nefris’) polecane jest powtórzenie zabiegu pod koniec opadania liści. Dla czereśni i wiśni zarejestrowane są Copper Max New 50 WP i środki Funguran®. W przypadku brzoskwiń zabezpieczenia drzew jesienią przed tymi patogenami można się spodziewać przy okazji użycia preparatów miedziowych zarejestrowanych do ochrony przed kędzierzawością liści brzoskwini. Tylko dla moreli nie ma obecnie zarejestrowanych żadnych środków do ochrony przed tą chorobą.

FOT. 2. Objawy porażenia rakiem bakteryjnym na pniu czereśni

FOT. 2. Objawy porażenia rakiem bakteryjnym na pniu czereśni

Ochrona drzew przed rakiem bakteryjnym nie jest łatwa. Opadanie liści następuje w różnych terminach. Zbyt wczesne, w przypadku wiśni, wynika najczęściej z porażenia ich przez drobną plamistość liści drzew pestkowych i brak ochrony przed tą chorobą. Drzewa, które utraciły liście w sierpniu, nie będą odpowiednio przygotowane do zimowania, ani nie będą miały odpowiednio odżywionych pąków kwiatowych na następny sezon oraz mogą w znacznym stopniu ulec porażeniu przez raka bakteryjnego jesienią. Aby nie narażać drzew na infekcje tym patogenem należy również przestrzegać terminów cięcia zalecanych dla poszczególnych gatunków pestkowych. Najpóźniej po zbiorze owoców wymienionych gatunków można ciąć wiśnie, ale zabieg ten powinien być zakończony około połowy września. Po cięciu drzewa koniecznie należy zabezpieczyć jednym z zarejestrowanych preparatów miedziowych.

fot. 1, 2 A. Łukawska

Przekaż dalej

Odpowiedz