Mączniak jabłoni

0
Mgr Sylwester Masny
Instytut Ogrodnictwa w Skierniewicach

Mączniak jabłoni, powodowany przez grzyb, to – po parchu jabłoni – najbardziej uciążliwa choroba jabłoni w Polsce i wielu krajach świata. W naszym kraju, na wysoce podatnych odmianach jabłoni, w suche lata przypadające szczególnie po łagodnych zimach, mączniak może porażać liście i pędy, powodując wzrost źródła infekcji na następny sezon. Mniejszą liczbę objawów infekcji pierwotnych obserwujemy natomiast głównie po mroźnych zimach. Sprawca choroby zimuje bowiem w postaci strzępek grzybni w pąkach wegetatywnych lub generatywnych, które zostały zakażone w poprzedzającym sezonie. Zakażone pędy mają często zahamowany wzrost, a ich wierzchołki przybierają srebrzystoszary kolor.

Warunki zimowania sprawcy mączniaka a infekcje pierwotne

Spadki temperatury zimą do około –28°C zabijają większość zainfekowanych pąków i zimującą w nich grzybnię. Dlatego też prawdopodobieństwo uszkodzenia przez mróz pędów zakażonych przez grzyb P. leucotricha jest większe niż niezakażonych. Po kilku latach niskiej presji ze strony mączniaka jabłoni, ostatnie dwie zimy sprzyjały wzrostowi źródła infekcji tej choroby. Zimą 2013/2014, w Polsce centralnej średnia temperatura miesięczna wyniosła: w grudniu 2,4°C, w styczniu –2,2°C, w lutym 1,9°C i w marcu 6,5°C. Temperatura nie obniżyła się poniżej –20°C, a największy jej spadek zanotowano 25 stycznia (–16,6°C). Wówczas wiosną, na jabłoniach odmian bardzo podatnych, występowanie objawów infekcji pierwotnych mączniaka jabłoni obserwowano już od fazy zielonego pąka kwiatowego. Przykładem epidemicznego wystąpienia choroby był sad jabłoniowy w rejonie Głowna, w którym przed kwitnieniem jabłoni na odmianie ‘Idared’ liczne objawy infekcji pierwotnych (od kilkunastu do kilkudziesięciu/drzewo) można było dostrzec zarówno na rozetkach liściowych (fot. 1), jak i kwiatowych (fot. 2). Średnia temperatura w każdym miesiącu ostatniej zimy była dodatnia, a największy jej spadek zarejestrowano 30 grudnia (–14,5°C). Nie dziwi więc, że w niektórych sadach już przed kwitnieniem jabłoni wystąpiły liczne objawy infekcji pierwotnych, a wzrost ich liczby w porównaniu do ubiegłego sezonu nie powinien być niespodzianką.

Wtórne infekcje jabłoni

Powodowane są przez zarodniki konidialne P. leucotricha, które przenoszone są z wiatrem z organów zakażonych pierwotnie. Infekują one młode, rozwijające się tkanki wegetatywne jabłoni oraz organy kwiatów, w tym płatki, działki kielicha, dna kwiatowe oraz szypułki. Procesowi temu sprzyja wysoka wilgotność względna powietrza (powyżej 70%) oraz temperatura między 10°C a 25°C umożliwiająca kiełkowanie zarodników. W optymalnych warunkach (19–22°C) plamy mączniaka na liściach mogą być widoczne gołym okiem już w 48 godzin po infekcji. Przy ciepłej, suchej pogodzie patogen szybko rozsiewa się na nowe liście i pędy. Zarodniki konidialne, które nie wykiełkowały, mogą znosić upał i suszę aż do wystąpienia warunków korzystnych do kiełkowania.

Strategia ochrony jabłoni

Prawie zawsze istnieje konieczność zastosowania fungicydów do ochrony przed mączniakiem podatnych odmian jabłoni. Program ochrony powinien być prowadzony na podstawie wyników lustracji, a więc oceny poziomu nasilenia choroby w sadzie czy na kwaterze. Decyzję o konieczności wykonania pierwszego zabiegu należy podjąć na podstawie wyników lustracji wykonanej w okresie, kiedy pojawiają się widoczne objawy mączniaka po infekcji pierwotnej, bądź na podstawie poziomu porażenia w ubiegłym sezonie. W sadach owocujących, w których mączniak występuje w dużym nasileniu (więcej niż 4% pędów z objawami choroby) i nie wycina się porażonych pędów, konieczne jest wykonanie zabiegu w okresie od zielonego pąka do początku kwitnienia.
Ze względu na to, że przed kwitnieniem jabłoni panuje często niska temperatura, należy zwrócić uwagę na właściwy dobór fungicydu. Dobre działanie mączniakobójcze wykazują w niskiej temperaturze środki zawierające siarkę, których stosowanie nie powinno kolidować z akceptacją jabłek przez odbiorców z innych krajów Unii Europejskiej. Fungicydy siarkowe są bowiem dopuszczone w produkcji jabłek metodą ekologiczną w wielu krajach unijnych. Wadą fungicydów siarkowych jest ich toksyczne działanie na niektórych odmianach jabłoni, zwłaszcza w wysokiej temperaturze. Uważa się, że w temperaturze powyżej 25°C istnieje znaczne niebezpieczeństwo uszkadzania młodych tkanek jabłoni, bezpiecznie jest więc stosować środki siarkowe nocą lub w dni pochmurne. Fungicydy siarkowe są typowymi środkami zapobiegawczymi, a więc powinny być stosowane z zachowaniem krótszych odstępów między zabiegami (około 7 dni), aby zapewnić pokrycie i zabezpieczenie nowo przyrastających liści. Od fazy różowego pąka kwiatowego, szczególnie przy wysokiej presji mączniaka, do programów ochrony jabłoni warto włączyć preparaty strobilurynowe, wykazujące dłuższe działanie ochronne niż środki siarkowe. W bieżącym sezonie, w warunkach bardzo korzystnych dla rozwoju choroby oraz w sytuacji wystąpienia licznych objawów infekcji pierwotnych, zabiegi powinny być kontynuowane po kwitnieniu jabłoni do zakończenia aktywności pąków wierzchołkowych na długopędach tworzących nowe liście. W tym czasie do programu ochrony warto włączyć fungicydy układowe z grupy inhibitorów biosyntezy ergosterolu (IBE). Po kwitnieniu podstawowe znaczenie ma ograniczenie źródła infekcji wtórnych, a więc zarodnikowania grzyba. Dobrym i długim działaniem ograniczającym zarodnikowanie grzyba charakteryzują się fungicydy fenyloacetamidowe oraz karboksyamidowe, które wraz z preparatami IBE oraz strobilurynowymi umożliwiają przemienne stosowanie fungicydów w programach chemicznej ochrony jabłoni.

fot. 1, 2 S. Masny

Przekaż dalej

O autorze

Odpowiedz