Ochrona jabłoni przed szkodnikami po kwitnieniu

0
Dr Alicja Maciesiak, Dr Zofia Płuciennik
ISK Skierniewice

W ostatnich latach znacznie wzrosło zagrożenie upraw sadowniczych ze strony szkodników. Na liczebność ich populacji wpływają m.in. warunki meteorologiczne, ale bardzo duże znaczenie ma także zmiana w doborze stosowanych środków ochrony roślin. Na przestrzeni kilku, kilkunastu lat wycofane zostały najbardziej szkodliwe insektycydy o działaniu totalnym. Stosowanie takich preparatów na określonego szkodnika, przy okazji ograniczało również liczebność wielu innych szkodliwych organizmów. Insektycydy spełniające kryteria selektywnych dla fauny pożytecznej i bezpiecznych dla środowiska mają działanie wysoce specyficzne i odznaczają się wysoką skutecznością, ale zwalczają tylko określoną grupę szkodników, np. gąsienice motyli, mszyce czy roztocza.

Okres po kwitnieniu jabłoni (druga połowa maja i czerwiec) jest niezwykle ważny w ochronie przed szkodnikami. W tym czasie zachodzi potrzeba zwalczania większości najważniejszych szkodników tej uprawy, m.in. owocnicy jabłkowej, mszyc, również bawełnicy korówki, toczyka gruszowiaczka, skorupika jabłoniowego, pryszczarka jabłoniaka, ogrodnicy niszczylistki, szkodliwych roztoczy (przędziorków i pordzewiacza jabłoniowego), pierwszego pokolenia owocówki jabłkóweczki, zwójki siatkóweczki oraz zwójki koróweczki. Zagrożenie poszczególnych sadów przez te szkodniki jest różne. Decyzja o wykonaniu zabiegu zwalczającego powinna być podejmowana na podstawie systematycznych lustracji sadów i po przekroczeniu progu szkodliwości. Właściwy dobór terminu zabiegu oraz stosowanych insektycydów pozwala również na jednoczesne zwalczanie kilku szkodników.

Owocówka jabłkóweczka

Wylot motyli (fot. 1) pierwszego pokolenia rozpoczyna się najczęściej około połowy maja, choć w ostatnich latach bardzo często obserwujemy wcześniejsze wyloty – w pierwszych dniach maja.  Przebieg lotu, jak również aktywność motyli w tym okresie w znacznym stopniu modyfikowane są przez warunki pogodowe. Motyle owocówki składają jaja (fot. 2) w temperaturze powyżej 15°C, ale wraz ze wzrostem temperatury wzrasta również ich aktywność. Wówczas w krótkim okresie składają większość jaj. Spadki temperatury, silne wiatry i ulewne deszcze powodują zakłócenia zarówno w wylotach motyli jak i w dalszym rozwoju. W korzystnych warunkach pogodowych fazę tzw. czarnej główki jaj (tuż przed wylęgiem przez osłonkę jaja widać czarną główkę gąsienicy) obserwujemy po około 10 dniach od wylotu motyli. W 2009 roku rozwój pierwszych złożonych przez motyle owocówki jaj trwał ok.3,5 tygodnia. Pierwszy zabieg zwalczający należy wykonać po ustabilizowaniu się lotu motyli, kiedy warunki pogodowe sprzyjają składaniu jaj. Najczęściej termin ten przypada w ostatnich dniach maja lub na początku czerwca. Każdego roku ok. połowy czerwca obserwujemy ponownie liczniejsze wyloty motyli owocówki. Często ta frakcja I pokolenia jest liczniejsza niż ta, przeciwko której był wykonany pierwszy zabieg. Tak więc pod koniec czerwca może zachodzić potrzeba wykonania ponownego opryskiwania przeciwko owocówce. Szczegółowe terminy zwalczania oraz potrzeba zwalczania powinny być określane na podstawie monitoringu szkodnika przy pomocy pułapek feromonowych. Próg zagrożenia jest przekroczony jeżeli w pułapce w ciągu tygodnia stwierdzamy 15 i więcej motyli. Jedna pułapka feromonowa powinna monitorować szkodnika na kwaterze ok. 2-3 ha.

Asortyment insektycydów zarejestrowanych do zwalczania owocówki jabłkóweczki jest dość szeroki i obejmuje środki należące do różnych grup chemicznych. W okresie lotu motyli i składania jaj należy stosować preparaty acylomocznikowe (Dimilin 480 SC, Nomolt 150 SC i Rimon 100 EC), Calypso 480 SC i Mospilan 20 SP (neonikotynidy), Runner 240 SC (związek z grupy hydroidów) oraz Steward 30 WG (związek z grupy oksadiazyn). Stosując do zwalczania owocówki preparaty polecane na tzw. czarną główkę jaj, zabieg należy wykonać kilka dni później (zazwyczaj po 2-6 dniach). W tym terminie stosowany jest SpinTor 240/480 SC (środek biologiczny) i preparaty wirusowe (Carpovirusine Super SC i Madex SC) oraz Reldan 400 EC (fosforoorganiczny), a także syntetyczne pyretroidy. Aby zapobiegać selekcji odpornych form szkodników, bardzo ważne jest rotacja preparatów. Środki należące do danej grupy chemicznej nie powinny być stosowane na danej uprawie więcej niż dwukrotnie w sezonie. W czerwcu, w okresie zwalczania owocówki jabłkóweczki w niektórych rejonach kraju obserwujemy liczne loty chrząszczy ogrodnicy niszczylistki (fot. 3). Właściwy dobór preparatu pozwala na jednoczesne zwalczanie tych szkodników. Bardzo ważne jest w takim przypadku opryskiwanie również podłoża sadu (pasów murawy) gdzie chrząszcze chętnie bytują.

Zwójka siatkóweczka (fot. 4) występuje w dużym nasileniu w sadach położonych w cieplejszych rejonach kraju, ale w ostatnich latach zasięg jej występowania znacznie się rozszerzył. Obecnie gatunek ten zagraża sadom prawie w całym kraju. Wylot motyli pierwszego pokolenia rozpoczyna się w drugiej połowie maja. Okres trwania lotu tej generacji jest stosunkowo krótki (ok. 1 miesiąca), a najliczniejsze odłowy najczęściej notowane są w I i II dekadzie czerwca.  Często też główny lot trwa zaledwie kilka dni i dlatego można dość łatwo określić optymalny termin zwalczania. Podobnie jak w przypadku owocówki jabłkóweczki, konieczne jest prowadzenie obserwacji odłowów motyli w pułapki feromonowe. Zabieg zwalczający należy wykonać po 2-3 tygodniach od rozpoczęcia się regularnego lotu motyli (każdorazowo podczas kontroli pułapek stwierdzamy w nich obecność motyli) lub po upływie 10-12 dni od zarejestrowania w pułapce maksimum odłowów. W sadach, w których zwójka siatkóweczka występuje w dużym nasileniu w okresie kilku dni odławia się kilkadziesiąt i więcej osobników. Aby mieć poprawny obraz przebiegu wylotów należy zwracać uwagę na sprawność podłóg lepowych i w miarę potrzeb (zużycie lub wyschnięcie kleju) wymieniać je. Termin zwalczania pierwszego pokolenia zwójki siatkóweczki najczęściej przypada w drugiej połowie czerwca, ale w niektóre sezony zabieg należało wykonać dopiero na początku lipca. Zabieg ten w znacznym stopniu ogranicza również owocówkę jabłkóweczkę (II frakcję pierwszego pokolenia). Z kolei pierwsze opryskiwanie przeciwko owocówce zwalcza najwcześniej wylęgające się gąsienice zwójki siatkóweczki. Prawie wszystkie insektycydy do zwalczania owocówki jabłkóweczki mają również rejestrację i są stosowane do zwalczania zwójkówek liściowych.

W czerwcu należy również zwracać uwagę na zwójkę koróweczkę. Nie jest to wprawdzie szkodnik o szerokim zasięgu, ale na młodych nasadzeniach może spowodować bardzo dotkliwe szkody (osłabienie wzrostu, zasychanie gałęzi, a nawet całych drzewek). Gąsienice żerują pod korą drzew i uszkadzają wiązki przewodzące. Objawami żerowania są zwisające na zewnątrz charakterystyczne woreczki (fot. 5) ze sprzędzionych gruzełkowatych odchodów. Najwięcej gąsienic zasiedla dolne partie drzew. Zwójkę koróweczkę należy zwalczać w okresie lotu motyli, składania jaj i wylęgania się gąsienic. Tak więc, podobnie jak i w przypadku owocówki jabłkóweczki czy zwójki siatkóweczki, konieczny jest monitoring tego szkodnika za pomocą pułapek feromonowych. Wylot motyli rozpoczyna się w ok. połowy maja. Okres lotu jest bardzo długi (ponad 3 miesiące), a największa liczba motyli odławiana jest w czerwcu i lipcu. Pierwszy zabieg zwalczający należy wykonać po upływie 2-3 tygodni od rozpoczęcia się regularnych odłowów (najczęściej w I lub II dekadzie czerwca). Jeżeli po zabiegu nadal w pułapce stwierdzana jest duża liczba samców, to po 2-3 tygodniach należy wykonać kolejne opryskiwanie, a w sezonie zachodzi potrzeba wykonania 3-4 zabiegów zwalczających. Należy dokładnie opryskiwać pnie i dolne konary drzew używając dyszy strumieniowej. Wykonując zabieg opryskiwaczem ciągnikowym włączamy tylko 1 lub 2 dolne dysze, wówczas 1 beczka z roztworem środka wystarcza na ok. 4 ha sadu. Zgodnie z aktualną rejestracją, do zwalczania zwójki koróweczki można obecnie stosować Fastac 100 EC w stężeniu 0,023% (0,23 l/1000 l wody) oraz Decis 2,5 EC w stężeniu 0,06% (0,6 l środka na 1000 l wody).

Owocnica jabłkowa

Larwy owocnicy wylęgają się już pod koniec kwitnienia i wgryzają do maleńkich zawiązków (fot. 6). Skutki ich szkodliwego działania można zauważyć wkrótce po kwitnieniu. Na zewnątrz uszkodzonych zawiązków widoczne są wilgotne odchody larw. Część larw żeruje płytko pod skórką zawiązków, uszkodzone miejsca korkowacieją tworząc blizny otaczające owoc. Zagrożenie przez owocnicę jabłkową oceniamy pod koniec kwitnienia. Jeśli na białych pułapkach lepowych zawieszonych w sadzie na początku fazy różowego pąka kwiatowego odłowiło się (fot. 7) 20 lub więcej (średnio na 1 pułapkę) owadów dorosłych to oznacza, że został przekroczony próg szkodliwości i konieczne jest wykonanie zabiegu zwalczającego pod koniec opadania płatków. W sadach, w których znajdują się odmiany zróżnicowane pod względem terminów kwitnienia, zwalczanie trzeba wykonywać najpierw na odmianach wcześniej przekwitających (np. ‘Idared’), a potem na przekwitających później (np. ‘Gloster’).

Mszyce

Pod koniec kwitnienia, w sadach jabłoniowych koniecznie należy wykonać lustrację na obecność i liczebność mszycy jabłoniowo-babkowej (fot. 8) oraz jabłoniowej (fot. 9). Próg zagrożenia dla mszycy jabłoniowo-babkowej jest bardzo niski. Jeśli z kwatery sadu do 5 ha obejrzymy ulistnienie na 50 losowo wybranych drzewach i na 1 drzewie będą znajdować się kolonie tej mszycy, konieczne jest wykonanie zabiegu zwalczającego. Tuż po kwitnieniu bardzo szybko wzrasta liczba zakładanych przez ten gatunek mszycy kolonii, jak i liczebność owadów w koloniach. Jeśli tuż po kwitnieniu, nawet przez krótki okres, mszyce żerują w pobliżu maleńkich zawiązków to ulegają one bardzo silnej deformacji. Są drobne i mocno pofałdowane, ale nie opadają tylko pozostają na drzewie aż do zbiorów (fot. 10). Uszkodzone liście mocno zwijają się. Porażone pędy skracają się, a ich wzrost jest zahamowany. Dlatego zabieg zwalczający powinien być wykonany niezwłocznie po stwierdzeniu obecności mszyc, co zapobiega przede wszystkim uszkodzeniom młodych zawiązków, a także umożliwia lepsze dotarcie cieczy roboczej do miejsc, w których przebywają mszyce. W przypadku mszycy jabłoniowej, próg zagrożenia jest przekroczony jeśli w próbie 150 długopędów (3 długopędy z 50 drzew) stwierdzi się 15 pędów z mszycami. Zabieg zwalczający obydwa gatunki mszyc przeprowadzamy tuż po opadnięciu płatków kwiatowych, w tym samym terminie, w którym zwalcza się owocnicę jabłkową.

Do równoczesnego zwalczania tych gatunków można zastosować preparat Calypso 480 SC. Zastosowanie tego środka w terminie tuż po kwitnieniu do zwalczania omawianych szkodników może również ograniczać skorupika jabłoniowego, którego larwy wylęgają się w tym okresie (w czasie kwitnienia głogu). Obecnie nie mamy żadnych preparatów zarejestrowanych do jego zwalczania. W sadach, w których występuje tylko owocnica jabłkowa można zastosować także preparaty Actara 25 WG lub Reldan 400 EC. W sadach, w których występują tylko mszyce można zastosować typowe aficydy: Pirimor 500 WG, AgroPirymicarb 500 WG, Teppeki 50 WG lub Mospilan 20 SP oraz środki z grupy syntetycznych pyretroidów np. Karate Zeon 050 CS lub inne zarejestrowane do zwalczania mszyc.

Bawełnica korówka

Ten gatunek mszycy jest groźnym szkodnikiem w wielu rejonach sadowniczych. Po około dwóch tygodniach po kwitnieniu przeprowadzamy lustracje na jej obecność. W tym celu należy dokładnie obejrzeć pnie, konary oraz odrosty korzeniowe na 50 drzewach. Jeśli na 2 drzewach stwierdzi się kolonie tej mszycy, należy wykonać zabieg zwalczający. W poprzednim sezonie wegetacyjnym w wielu sadach dużą liczebność tej mszycy notowano tuż przed zbiorami, kiedy niemożliwe już było wykonanie zabiegu zwalczającego. Dużo mszyc zeszło więc na zimowanie. Część populacji zimującej na pniach i konarach zginęła w czasie mroźnych dni w zimie. Dobrze natomiast przetrwały mszyce znajdujące się na szyjce korzeniowej (fot. 11) i korzeniach, ponieważ miejsca te przykryte były grubą warstwą śniegu. Samice pokolenia zimującego bawełnicy korówki odznaczają się większą płodnością niż pokoleń letnich, dlatego wiosną populacja bawełnicy korówki może bardzo szybko wzrastać. Lustracje na jej obecność trzeba wykonywać bardzo systematycznie, nie rzadziej niż co 2 tygodnie.

Do zwalczania bawełnicy korówki można wykorzystać preparaty: Pirimor 500 WG, AgroPirymicarb 500 WG, Actara 25 WG. Przy zwalczaniu bawełnicy korówki bardzo ważne jest dokładne naniesienie cieczy opryskowej w miejsca przebywania mszyc. Wiele z nich znajduje się w głębokich spękaniach i aby zetknęły się z preparatem trzeba stosować dużą objętość cieczy roboczej, nie mniej niż 750 l/ha a nawet 1000 l/ha. Zabieg zwalczający powinien być powtórzony po około 10-14 dniach. Przy zwalczaniu tej mszycy konieczny jest dodatek zwilżacza.

Pryszczarek jabłoniak

W sezonie wegetacyjnym najczęściej występują trzy pokolenia pryszczarka jabłoniaka. Owady dorosłe to muchówki z rodziny pryszczarkowatych, z długimi nogami, przypominające komary. Długość ich ciała wynosi 1,5-2,5 cm. Są ciemnobrązowe z czarnymi plamkami. Samice składają bardzo małe jaja na brzegach liści. Larwy wylęgają się po 3-5 dniach i żerują w mocno zwiniętych brzegach liści. W ciągu 2-3 tygodni przechodzą rozwój, a następnie spadają na ziemię i zapoczwarczają się. Stadium poczwarki trwa około dwóch tygodni. Larwy (fot. 12) osiągają długość 2,5-3 mm. Tuż po wylęgnięciu są białe lub kremowe, potem stają się różowe lub pomarańczowe. Zwalczanie pryszczarka jabłoniaka nie jest łatwe. Wynika to przede wszystkim z tego, że larwy tego szkodnika przez cały okres rozwoju przebywają w mocno zwiniętych liściach (fot.13), a zatem dotarcie do nich cieczy użytkowej jest bardzo trudne. W przeszłości dobre wyniki zwalczania tego szkodnika uzyskiwano stosując preparaty fosforoorganiczne o działaniu wgłębnym. Obecnie na liście środków polecanych do zwalczania pryszczarka jabłoniaka znajduje się tylko Bulldock 025 EC. Jest to środek z grupy syntetycznych pyretroidów, który wykazuje działanie kontaktowe i żołądkowe, a na roślinie powierzchniowe. Dlatego, należy go stosować w okresie intensywnego lotu muchówek. Pierwszy zabieg ograniczający populację pryszczarka jabłoniaka wykonuje się przeważnie tuż po przekwitnięciu drzew, najlepiej po zauważeniu pierwszych uszkodzonych liści. Zabieg należy powtórzyć po około 10-14 dniach.

Przędziorki i szpeciele

Po zakończonym kwitnieniu drzew należy przeprowadzać lustrację na obecność i liczebność przędziorków (fot. 14) oraz szpecieli, zarówno w sadach, w których wykonywano zwalczanie tej grupy szkodników przed kwitnieniem, jak i tych, w których wczesną wiosną nie zwalczano ich. Jeśli stwierdzi się w tym czasie 3 formy ruchome przędziorków na 1 liść (w próbie 200 liści) lub 20-40 osobników pordzewiacza jabłoniowego przypadających na 1 cm2 liścia, należy wykonać zabieg zwalczający. Lustracje na obecność tych roztoczy trzeba wykonywać systematycznie co 2 tygodnie. Pamiętać należy, że w sezonie wegetacji rozwija się najczęściej kilka pokoleń tych szkodników i dlatego ich liczebność może szybko wzrastać. Najczęściej ma to miejsce w warunkach wysokiej temperatury i suszy. W sadach jabłoniowych do zwalczania przędziorków po kwitnieniu stosować w okresie występowania jaj i młodych larw Apollo Plus 060 OF lub Nissorun 050 EC. W czasie dominacji form ruchomych stosować można Magus 200 SC, Omite 30 WP, Omite 570 EW, Ortus 05 SC, Sanmite 20 WP, Talstar 100 EC. Do równoczesnego zwalczania przędziorków i szpecieli można stosować Omite 30 WP, Omite 570 EW, Ortus 05 SC oraz Talstar 100 EC. Dokonując wyboru akarycydu należy zwrócić uwagę na właściwą rotację akarycydów, nie stosować środka tylko innego z nazwy niż wiosną, ale należącego do tej samej grupy chemicznej. Preparaty Magus 200 SC, Ortus 05 SC i Sanmite 20 WP to środki należące do tej samej grupy chemicznej. Z kolei Nissorun 050 EC wykazuje taki sam mechanizm działania jak preparat Apollo 060 OF. Zwalczając przędziorki pamiętać należy, że żerują one przede wszystkim na dolnej stronie liści a więc dotarcie środka ochrony roślin do miejsc ich żerowania jest trudne. Z tego względu w zwalczaniu tych uciążliwych roztoczy duże znacznie ma ilość zużytej cieczy roboczej. Nie powinna być ona niższa niż 750 l/ha.

fot. 1-6 Z. Płuciennik,
fot. 7-14 A. Maciesiak

Przekaż dalej

Odpowiedz