Przed zbiorami ziarnkowych, po zbiorach pestkowych

0
Marcin Oleszczak
AGRISE Sp. z o.o. – Grupa Kapitałowa INTERMAG

W sierpniu i na początku września stawiamy kropkę nad „i” tegorocznej produkcji, szczególnie jabłek i gruszek, a także budujemy podstawy przyszłorocznych plonów w uprawach drzew pestkowych. Nasze wysiłki powinny być skoncentrowane głównie na zapewnieniu optymalnych warunków wzrostu jabłek i gruszek, gwarantujących optymalną jakość tych owoców, należy też pamiętać o działaniach wspomagających proces formowania się pąków kwiatowych.

Priorytet – pąki kwiatowe

Pąki kwiatowe jabłoni inicjują się w drugiej dekadzie lipca, gruszy w pierwszej dekadzie lipca, a czereśni i wiśni już w drugiej dekadzie czerwca. Tworzenie się pąków kwiatowych jest procesem długotrwałym i skomplikowanym, podlegającym wpływom zarówno czynników zewnętrznych – warunków atmosferycznych, jak i wewnętrznych – stopnia odżywienia drzew w podstawowe składniki pokarmowe
(N, P i K) oraz mikroelementy i przebiegu fotosyntezy. Istotna dla zawiązywania pąków kwiatowych jest temperatura panująca latem. Średnia lata poniżej 13,5°C (w nocy poniżej 8°C) w dużym stopniu ogranicza zakładanie pąków kwiatowych. Słoneczny sierpień i pierwsza połowa września, o przeciętnej temperaturze powietrza około 25°C (noce o średniej temperaturze 15°C), sprzyjają natomiast obfitemu wiązaniu pąków kwiatowych. Wyższa temperatura, szczególnie panująca nocą, wpływa ujemnie na pąkowanie, zwłaszcza przy wysokiej wilgotności gleby.

Podstawa sprzedaży owoców

Jakość owoców budujemy praktycznie od momentu kwitnienia drzew aż do zbioru. Jednym z najbardziej istotnych składników pokarmowych wpływających na jakość, a także zdolność przechowalniczą owoców jest wapń. Pełni on w roślinach istotną rolę strukturalną. Wraz z pektynami tworzy i stabilizuje strukturę całej rośliny poprzez zachowanie silnych i stabilnych połączeń pomiędzy komórkami roślin. Duża część wapnia znajduje się też w ścianach komórkowych. Poza funkcją strukturalną wapń w roślinach pełni także rolę biochemiczną i fizjologiczną. Hamuje działanie enzymów zależnych od potasu. Dzięki temu wpływa pośrednio na przemiany energetyczne, dając w efekcie spadek oddychania owoców i mniejsze wydzielanie etylenu. Ustalenie zawartości wapnia w owocach bezpośrednio przed ich zbiorem jest pomocne przy określaniu przydatności jabłek do długiego przechowywania. Za dostateczną zawartość tego pierwiastka uważa się co najmniej 5 mg Ca na 100 g miąższu.

Poza ilością wapnia w owocach również zawartość potasu, azotu (stosunek K : Ca, N : Ca) i magnezu stanowi istotną informację, co do ich zdolności przechowalniczej. Wiadomo, że zachowanie relacji zawartości potasu do wapnia w granicach od 20 : 1 do 30 : 1 pozwala na kilkumiesięczne przechowywanie owoców w chłodni. Natomiast szerszy zakres wzajemnej relacji potasu do wapnia w jabłkach pogarsza ich przydatność do przechowywania.

W przypadku gruszek powinniśmy w sezonie wegetacyjnym wykonać 3–5 zabiegów nawozami wapniowymi. Pierwszy w szóstym tygodniu po kwitnieniu, a kolejne co 10–14 dni. Opryskiwanie związkami wapnia jest szczególnie konieczne w warunkach opisanych dla jabłoni. Szczególnej uwagi wymagają ‘Lukasówka’ i ‘Komisówka’, natomiast ‘Konferencja’ wykazuje mniejsze zapotrzebowanie na wapń.

W zależności od uprawianej odmiany, przebiegu warunków atmosferycznych w czasie sezonu wegetacyjnego oraz długości planowanego okresu przechowywania jabłek i wieku drzew, należy wykonać od 3 do 8 zabiegów nawozami wapniowymi. Owoce odmian o genetycznie niskiej zawartości wapnia (np. ‘Szampion’, ‘Jonagold’, ‘Ligol’, ‘Mutsu’) wymagają zwykle większej liczby zabiegów. Podobnie drzewa uprawiane na podkładce ‘M.26’, mającej skłonność do niskiej kumulacji wapnia. Pamiętajmy, że większą liczbę opryskiwań roztworami soli wapnia przeprowadza się także w przypadku słabego plonowania drzew, przy wysokiej temperaturze powietrza panującej latem i małych opadach deszczu oraz w przypadku chęci długiego przechowywania owoców.

Wapń trafiający na liście nie jest praktycznie remobilizowany z nich do owoców. Dlatego powinniśmy zadbać o to, by ciecz robocza zawierająca nawozy wapniowe pokryła jak największą powierzchnię owoców w całej koronie (szczególnie w wierzchołkowej jej części, gdyż znajdujące się tam jabłka zawierają szczególnie mało tego pierwiastka). W dotarciu wapnia do wszystkich owoców na pewno pomogą luźne korony oraz dostosowana do wielkości (wysokości i szerokości) drzew ilość cieczy roboczej. Przy wysokiej temperaturze powietrza (przekraczającej 25°C) oraz niskiej jego wilgotności pobieranie wapnia przez owoce jest silnie ograniczone, z powodu szybkiego odparowywania wody i krystalizowania się jego soli na opryskiwanej powierzchni.

Zabiegi wapniem i innymi nawozami dolistnymi najlepiej wykonywać pod wieczór lub wieczorem, gdy temperatura powietrza wynosi 12–15°C, przy bezwietrznej pogodzie.

Jabłka dobrze odżywione wapniem mają z reguły większą jędrność i jednocześnie wydzielają mniej etylenu w czasie przechowywania – wolniej dojrzewają, wolniej żółkną, mają wyższą kwasowość. Wszystko to może potencjalnie wpływać nie tylko na długość okresu ich przechowywania, lecz także na pozytywną ocenę i wybór „tych właśnie jabłek” przez konsumentów.

Pod kątem konsumenta

Duże, jędrne, pięknie wybarwione owoce cieszą przyszłych konsumentów, a także sadowników, gwarantując im pewne przychody i łatwość sprzedaży. Wydaje się, że konsumenci intuicyjnie kojarzą jabłka o wyraźnym, czerwonym rumieńcu dobrze widocznym na tle zielonej, zasadniczej barwy skórki z owocami świeżymi, smacznymi, jędrnymi. Dokonujemy wyboru oczami i wrażenia, jakie odbieramy wzrokiem, są pierwszym impulsem do sięgnięcia po owoce. Barwniki zawarte w owocach mają także liczne udowodnione działania prozdrowotne. Droga do wyprodukowania „kolorowych” owoców nie jest jednak prosta. Wybarwienie jabłek rozpatrywane w kontekście wielkości powierzchni rumieńca, jego koloru, odcienia i barwy zasadniczej skórki zależy od dużej liczby czynników zarówno odmianowych (genetycznych), jak i zewnętrznych, w tym agrotechnicznych, nawozowych oraz klimatycznych. Poza pięknym rumieńcem ważna jest także barwa zasadnicza owoców. Zielone zabarwienie świadczy o tym, że owoc nie jest przejrzały, jest jędrny, chrupiący, soczysty. Na zielonym tle lepiej też jest eksponowany rumieniec.

Warto zadbać o to, aby zielona barwa skórki utrzymywała się jak najdłużej po zbiorze i w obrocie owocami. Na tempo zmiany barwy zasadniczej z zielonej na żółtą ma oczywiście wpływ termin zbioru i stopień dojrzałości owoców, a także zawartość w owocach azotu, potasu, wapnia i manganu. Azot, wapń i mangan wpływają pozytywnie na zielone zabarwienie skórki, natomiast potas na szybszą zmianę zabarwienia w stronę barwy żółtej.

Zielone zabarwienie skórki jabłek jest efektem występowania w komórkach skórki chlorofilu. Jego zawartość jest zróżnicowana u różnych odmian jabłoni, a w trakcie dojrzewania owoców dochodzi do rozpadu tego barwnika. Spadkowi zawartości chlorofilu w komórkach skórki oraz rozpadowi struktury chloroplastów towarzyszy naturalne ujawnianie się zawartych w tkankach żółtych i pomarańczowych barwników – karotenu i ksantofilu – co prowadzi do zmiany barwy zasadniczej skórki z zielonej na żółtą. Jest to proces naturalny i nieodwracalny, związany z dojrzewaniem owoców. W przypadku owoców odmian ‘Golden Delicious’, ‘Mutsu’ oraz wielu odmian gruszy zależy nam na jak najdłuższym utrzymaniu barwy zasadniczej skórki w odcieniu zielonkawym. Owoce żółte w takim przypadku są dużo mniej atrakcyjne i mniej chętnie kupowane przez konsumentów, ponieważ zażółcenie sugeruje dużą ich dojrzałość.

Wybarwianie się owoców to długi, skomplikowany i wieloetapowy proces, w trakcie którego powstają barwniki zwane flawonoidami, w jabłkach – cyjanidyna. Barwnik ten jest odpowiedzialny wprost za czerwoną barwę rumieńca jabłek. Obecność opisanych barwników w komórkach skórki jabłek jest uwarunkowana genetycznie, natomiast, jak wspomniano wcześniej, na ich stężenie wpływa wiele czynników.

W przypadku jabłek obserwujemy dwa szczyty syntezy czerwonych barwników. Pierwszy przypada na okres początkowego wzrostu zawiązków (intensywnych podziałów komórkowych), drugi w okresie dojrzewania owoców. Na temat możliwości poprawy wybarwiania owoców napisano wiele i przedstawiono liczne „niezawodne” patenty, jednak w świetle wspomnianych wcześniej procesów fizjologicznych prowadzących do syntezy barwników tworzących rumieniec najpierw powinniśmy zapewnić jabłoniom i jabłkom optymalne warunki, które w naturalny sposób predysponują owoce do powstawania rumieńca, a później starać się proces ten wspomagać.

Warunek konieczny do wybarwiania się owoców

Do syntezy czerwonych barwników konieczna jest odpowiednia intensywność światła – minimum 70% intensywności światła słonecznego docierającego do sadu. Zadaniem sadowników jest takie prowadzenie sadu, aby zapewnić optymalne naświetlenie korony i owoców w niej. Czynniki decydujące o tym to stosunek wysokości drzew do rozstawy pomiędzy rzędami, zagęszczenie konarów i gałęzi w koronie oraz kierunek rzędów względem stron świata. Istotny wpływ na dostępność światła ma także cięcie letnie. Redukcja ilości światła słonecznego powoduje ewidentne pogorszenie wybarwienia owoców. Reakcja poszczególnych odmian na to zjawisko jest różna. Silniej na niedobór światła reagują odmiany dojrzewające wcześniej niż odmiany dojrzewające później.

Duży wpływ na wybarwianie się owoców ma też liczba i powierzchnia liści przypadająca na jeden owoc. Okazuje się, że przy spełnieniu pozostałych warunków do syntezy barwników, wraz ze zwiększaniem się liczby liści i ich powierzchni wzrasta powierzchnia rumieńca, czyli: powierzchnia rumieńca jest wprost proporcjonalna do powierzchni liści przypadających na jeden owoc.
Jeżeli planujemy wspomaganie wybarwiania się owoców poprzez stosowanie dokarmiania dolistnego, powinniśmy pamiętać, że nasze działania muszą wyprzedzać procesy zachodzące w roślinach.

Sygnał dla drzew

Prawidłowe wykształcenie rumieńca bardziej zależy od dużych dobowych wahań temperatury niż od wartości średniej dobowej temperatury. Już po upływie doby od silnego spadku temperatury możemy zaobserwować jej korzystny wpływ na wybarwienie jabłek. Tworzenie się barwników w jabłkach jest silnie ograniczone przez ciepłe noce – średnia temperatura w nocy przekraczająca 20°C eliminuje praktycznie syntezę czerwonych barwników w owocach.

Wystarczające zaopatrzenie owoców w cukry stanowi warunek prawidłowego powstawania rumieńca. Każdy czynnik ograniczający fotosyntezę będzie również wpływał na gorsze wybarwienie jabłek – plamy parcha czy uszkodzenia powodowane przez szkodniki (pordzewiacze, przędziorki, mszyce).

Fotosynteza zależy także od czynników zewnętrznych, m.in. temperatury, jak i wewnętrznych – tempa odprowadzania asymilatów z liści. Stąd też słabsze wybarwianie jabłek w latach bardzo gorących, gdy wysoka temperatura ogranicza fotosyntezę. Optymalna temperatura dla fotosyntezy większości roślin klimatu umiarkowanego wynosi około 25°C. Jeśli temperatura liści przekroczy 35°C, intensywność fotosyntezy na ogół spada.

Temperatura zbliżona do maksymalnej powoduje inaktywację enzymów zaangażowanych w jej fazę ciemną. Warto pamiętać, że wrażliwość na wyższą temperaturę enzymów biorących udział w fotosyntezie jest znacznie większa, niż enzymów zaangażowanych w oddychanie czy fotooddychanie. Temperatura optymalna dla oddychania jest zwykle wyższa o 10°C od optimum temperaturowego fotosyntezy. Zjawisko to nabiera znaczenia szczególnie w latach gorących, gdy pod wpływem wysokiej temperatury dochodzi do przewagi procesów oddychania i/lub fotooddychania nad wydajnością fotosyntezy. Prowadzi to do ujemnego bilansu cukrów w roślinie, i co za tym idzie słabszego wybarwiania się owoców.

Tego nie „przeskoczymy”

Podstawą wybarwiania się owoców są cechy odmianowe. Nie mamy raczej na nie wpływu, ale zawsze możemy wybrać sport o intensywniejszym lub wcześniej powstającym rumieńcu. Zamiast „zwykłego” ‘Idareda’ możemy posadzić ‘Idaredesta’ lub ‘Najdareda’. Rola odmiany jest tutaj olbrzymia – pamiętamy poważne kłopoty z wybarwianiem się zwykłego ‘Jonagolda’.

Poza opisanymi czynnikami atmosferycznymi i genetycznymi wpływ na wybarwienie owoców ma także nawożenie poszczególnymi składnikami pokarmowymi. Nadmierne nawożenie azotem ogranicza wybarwienie jabłek i pogarsza ich przydatność przechowalniczą. Dobre zaopatrzenie drzew w potas odpowiedzialny za syntezę cukrów oraz transport składników pokarmowych wpływa na lepsze wybarwienie jabłek, ale pamiętajmy, że w tym okresie „przedobrzenie” z potasem może prowadzić do niechcianego przez nas przyspieszenia zmiany barwy zasadniczej skórki z zielonej na żółtą. Podobnie magnez, który jest integralnym składnikiem chlorofilu i bierze udział w transporcie asymilatów, buduje pośrednio rumieniec. Pewną rolą odgrywa także odpowiedzialny za aktywność fotosyntetyczną liści cynk. Mówiąc o nawożeniu, musimy również pamiętać o roli fosforu w tym procesie. Jest on zaangażowany w procesy energetyczne i buduje związki biorące udział w przemianach energii, niezbędne w trakcie syntezy barwników.

Nawożenie czy raczej dokarmianie dolistne drzew w celu poprawy wybarwienia powinniśmy rozpocząć już, co najmniej 5–6 tygodni przed planowanym zbiorem, wykonując zabieg nawozami o zwiększonej zawartości fosforu, 4–5 tygodni przed zbiorami można zastosować nawożenie nawozami o zwiększonej zawartości potasu, a 2 tygodnie przed planowanym zbiorem możemy powtórnie zastosować nawożenie fosforem. Stosowanie nawozów w momencie pojawienia się problemów z wybarwianiem się owoców mija się z celem, bo procesy prowadzące do powstawania barwników nie zdążą zafunkcjonować.

Nawożeniem czy dokarmianiem możemy także poprawić trwałość zielonej, zasadniczej barwy skórki. W tym celu w sierpniu możemy zaopatrzyć drzewa w mangan. Stosowanie nawozów zawierających ten składnik przed zbiorem widocznie ogranicza żółknięcie owoców, co jest szczególnie istotne w przypadku gruszek oraz jabłek takich odmian jak ‘Golden Delicious’ i ‘Mutsu’. Warto też wspomnieć o roli wilgotności gleby w procesie wybarwiania się jabłek. Odpowiednio duża wilgotność gleby, szczególnie w latach suchych, wywiera pozytywny wpływ na syntezę barwników. Należy też pamiętać o możliwości obniżenia temperatury poprzez zraszanie nadkoronowe – zabieg ten w latach gorących i suchych może przynieść spodziewane efekty.

Dokarmianie dolistne w tym czasie, i to powinniśmy brać szczególnie pod uwagę, wspomaga zawiązywanie pąków kwiatowych na przyszły sezon. Stąd znaczenie tych zabiegów nie tylko dla krótkoterminowego celu, którym są „rumiane” jabłka, lecz także celu długofalowego, którym są silne pąki kwiatowe.

Nie zapominajmy o magnezie

Pobieranie magnezu przez system korzeniowy roślin podlega wielu ograniczeniom. Warto mieć to na uwadze, planując nawożenie i zabiegi agrotechniczne. Pobieranie magnezu przy pH gleby poniżej 5,5 silnie ograniczają obecne przy takim odczynie gleby jony glinu, manganu i żelaza. Na pobieranie tego pierwiastka wpływ ma także wilgotność gleby i wilgotność powietrza. Im mniej wody w glebie (większa susza), tym gorsze pobieranie magnezu. Natomiast wilgotność powietrza wpływa na intensywność transpiracji: im jest ona większa, tym słabsza transpiracja i słabszy prąd transpiracyjny, wpływający wprost na ilość pobieranego magnezu. Pobieranie jonów tego pierwiastka z gleby ograniczają, jak wspomniano wcześniej, także inne pobierane przez rośliny jony. Silnie ograniczają pobieranie magnezu np. jony amonowe, podobnie duża ilość jonów ortofosforanowych zmniejsza w glebie ilość jonów magnezu w roztworze glebowym (powstają w takiej sytuacji związki o małej rozpuszczalności w wodzie). Na pobieranie magnezu ma wpływ także zawartość w glebie jonów potasu i wapnia, a właściwie stosunek potasu do magnezu i wapnia do magnezu oraz obecność w glebie w nadmiarze jonów innych metali, w tym sodu i metali ciężkich.

Dobrze odżywione drzewa w optymalnych warunkach środowiska mogą wyprodukować dziennie nawet 500 kg asymilatów na hektar. Zadaniem sadownika jest takie sterowanie procesem fotosyntezy i samymi asymilatami, aby drzewa w maksymalnym stopniu wytwarzały wybarwione owoce i pąki kwiatowe na kolejne owocowanie.

W dzisiejszych intensywnych sadach jabłoniowych nawożenie dolistne drzew magnezem jest stałą i powszechną praktyką. Zasadniczym terminem nawożenia dolistnego tym składnikiem jest okres po kwitnieniu. Na szczególną uwagę zasługuje moment gwałtownych zmian pogodowych występujących latem, gdy po okresie upalnej i suchej pogody następuje gwałtowne ochłodzenie i silne opady deszczu. Z uwagi na taki przebieg warunków meteorologicznych może dojść do czasowego niedoboru magnezu. Na szczególną uwagę przy planowaniu nawożenia dolistnego tym pierwiastkiem zasługują odmiany o wysokich potrzebach w stosunku do tego składnika pokarmowego: ‘Golden Delicious’, ‘Pinova’ i ‘Idared’. Także nie wszystkie podkładki jednakowo pobierają magnez – podkładkami słabo go kumulującymi w liściach uprawianych odmian są ‘B 9’ i ‘P 1’.

Pestkowe po zbiorach

Terminy zbioru czereśni i wiśni wskazują, że drzewom zostaje jeszcze co najmniej 1 do 3 miesięcy wegetacji. W tym okresie zachodzą w drzewach istotne, wspomniane wcześniej procesy związane z przygotowaniem się roślin do spoczynku zimowego oraz formowaniem się pąków kwiatowych. Warunkiem dobrego przezimowania i formowania się pąków kwiatowych jest jakość liści i czas, w którym pozostają na drzewie. Przedwczesna defoliacja spowodowana chorobami lub niedoborami składników pokarmowych prowadzi w dłuższym czasie do osłabienia drzew, spadku ich wytrzymałości na mróz oraz zauważalnego spadku plonowania. Na wiśniach obserwujemy defoliację spowodowaną występowaniem drobnej plamistości (fot.1), a na czereśniach niedobory magnezu i potasu (fot. 2).

Fot. 1. Defoliacja spowodowana występowaniem drobnej plamistości liści

Fot. 1. Defoliacja spowodowana występowaniem drobnej plamistości liści

Fot. 2. Niedobory magnezu i potasu przyczyniają się do przedwczesnego opadania liści u czereśni

Fot. 2. Niedobory magnezu i potasu przyczyniają się do przedwczesnego opadania liści u czereśni

Dolistne dokarmianie drzew pestkowych po zbiorze owoców wydaje się działaniem ważnym z uwagi przede wszystkim na fakt, że drzewa pestkowe wiosną kwitną praktycznie nie mając liści; nawożenie dolistne w tym czasie ma w przypadku pestkowych mniejszą efektywność niż u ziarnkowych. Z uwagi na to ,zgromadzenie w drzewach zapasów niektórych składników pokarmowych daje roślinom dobry start wiosną, gdy nie mogą one z gleby pobrać składników pokarmowych ze względu na niesprzyjające pobieraniu warunki pogodowe, a brak liści rozetowych wpływa na niską skuteczność nawożenia dolistnego.

Po zbiorach owoców zaleca się 3 do 5 zabiegów, wykonywanych co 10–14 dni. Zwykle w tym czasie stosujemy mieszaniny zbiornikowe na bazie: 5–10 kg mocznika, do 0,45 kg boru (w postaci nawozów płynnych lub krystalicznych – uwaga na zawartość B w poszczególnych nawozach), do 0,3–0,4 kg cynku (uwaga na zawartość Zn w poszczególnych nawozach). Niekiedy w określonych przypadkach może okazać się konieczne wprowadzenie do dokarmiania w tym czasie nawozów zawierających np. potas, fosfor, magnez, mangan lub żelazo, zależnie od stanu odżywienia drzew tymi składnikami w sezonie. Decyzja o dodatku tych składników pokarmowych powinna być wynikiem lustracji – obserwacji przeprowadzonych w sadzie. Takie podejście do dokarmiania dolistnego po zbiorze owoców gwarantuje dobry stan liści oraz zgromadzenie azotu, boru i ewentualnie cynku – zapasu na wczesnowiosenny rozwój drzew.

fot. 1, 2 M. Oleszczak

Przekaż dalej

Odpowiedz