W rok po debiucie

0
Piotr Grel, Anita Łukawska

W rok po pierwszym konwencie Sandomierski Jabłkowy Korpus Eksporterów spotkał się ponownie z szerokim gronem swoich sprzymierzeńców z kraju i zagranicy. Sierpniowe spotkanie w 2013 r. trwało dwa dni – pierwszy wypełniła konferencja „Potencjał gospodarczy sektora przetwórstwa owocowo-warzywnego Ziemi Sandomierskiej”, w drugim odwiedzano grupy producenckie na Ziemi Sandomierskiej.

Potencjał regionu

Konferencja została zorganizowana pod patronatem, ze wsparciem finansowym i przy uczestnictwie marszałka województwa świętokrzyskiego Adama Jarubasa. Współorganizatorami były Starostwo Powiatowe w Sandomierzu i Stowarzyszenie Eksporterów Polskich. Gospodarz wojewódzkiego samorządu A. Jarubas komplementując pracę sadowników regionu przypomniał, że wartość produkcji sektora rolnego województwa wyniosła w 2011 roku 560 mld złotych. W powiecie sandomierskim pracuje osiem grup producenckich zajmujących się sadownictwem. Zostały one wsparte środkami pomocowymi w kwocie 168 mln złotych. Komentując rosnący eksport polskiej żywności marszałek mocno podkreślał konieczność przestrzegania zasad kupieckiej uczciwości – „nie dostarczajmy argumentów przeciw polskim towarom”.

Liczby podane przez A. Jarubasa uzupełniali kolejni goście konferencji. Prezes Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa Andrzej Gross ocenił, że w ostatnich latach w sadownictwo zainwestowano około 5 miliardów złotych. Zofia Krzyżanowska, radca generalny MRiRW, scharakteryzowała branżę sadowniczą porównując ją z innymi gałęziami polskiego rolnictwa. Przemysł owocowo-warzywny daje w Polsce zatrudnienie około 20 tys. osób (więcej zatrudnia przemysł mięsny – ok. 75 tys. osób oraz mleczarski i piekarski – po ok. 33 tys. osób). Z wartością dodaną (brutto) produkcji w wysokości
1,6 mld zł (w 2011 r.) ustępuje on mięsnemu (4,75 mld zł), mleczarskiemu (3,25 mld zł), cukrowniczemu 2,45 mld zł, piekarskiemu (2 mld zł), paszowemu (1,7 mld zł). Z eksportu jabłek uzyskaliśmy (dane za 2011 r.) około 240 mln euro, za pieczarki – 200 mln euro, za owoce miękkie – prawie 80 mln euro. Europoseł Czesław Siekierski namawiał sadowników do tworzenia grup zdolnych zająć się przetwarzaniem owoców, bowiem im wyżej przetworzony produkt, tym drożej jest sprzedawany. Poza tym przetwórstwo daje możliwość stabilizowania przychodów. W swojej polityce rolnej Unia Europejska odchodzi od polityki ograniczania produkcji – ludzi na Ziemi przybywa, ale wzrost produkcji oznacza napięcia na rynkach światowych. Bożena Czaja dyrektor Polskiej Agencji Informacji i Inwestycji Zagranicznych zachęcała menadżerów grup producenckich do zapoznania się z możliwościami uczestnictwa w organizowanych przez Agencję misjach gospodarczych i innych formach promocji polskiej gospodarki (np. portal goafrica.gov.pl).

Bardziej szczegółową charakterystykę regionu przeprowadził Grzegorz Orawiec z Departamentu Polityki Regionalnej Urzędu Marszałkowskiego Województwa Świętokrzyskiego). Sektor spożywczy odgrywa pierwszoplanową rolę w gospodarce Polski wschodniej (32% powierzchni kraju). Wśród pięciu województw tego regionu Świętokrzyskie jest jednym z najszybciej się rozwijających. W województwie pracuje 141,9 tys. gospodarstw rolnych – średnia ich wielkość to 4,6 ha, prawie 26% gleb należy do klas I–III. Przetwórstwo owoców daje regionowi 17% produkcji rolniczej. Powierzchnia sadów wynosi 28,9 tys. ha, z tego jabłoń zajmuje 58%. Trzy produkty znajdują się na ministerialnej liście produktów tradycyjnych: sandomierskie jabłko, szydłowska śliwka i bielińska truskawka. Warzywa zajmują 11,5 tys.ha, a ich produkcja roczna to 352 tys. ton. Produkcją ekologiczną zajmuje się 1,3 tys. gospodarstw na 14 tys. ha.Region dysponuje sprzyjającymi warunkami glebowo-klimatycznymi, jest konkurencyjny ze względu na niższe koszty siły roboczej.

Perspektywy zbytu wyprodukowanych na Sandomierszczyźnie jabłek przedstawiali szefowie Wydziałów Promocji Handlu i Inwestycji polskich ambasad w Moskwie, Kijowie i Mińsku. Marek Ociepka (WPHiI w Moskwie) przypomniał, że Rosja importuje około 75% potrzebnych jej owoców, z czego 25% stanowią jabłka. Sama produkuje ponad 1 mln ton tych owoców, ale brakuje jej przechowalni. Polska może liczyć na dalsze wzrosty sprzedaży w tym kraju – sprzyja temu wstąpienie Federacji Rosyjskiej do WTO, co skutkuje, między innymi, obniżką ceł o połowę (na razie) – polskie jabłka mogą więc łatwiej konkurować z bezcłowo sprowadzanymi z Mołdowy czy Serbii. Polski eksport kieruje się głównie do Moskwy i Petersburga oraz trzech innych regionów Federacji Rosyjskiej. To rynek o prawie 20 milionach konsumentów, ale Rosja to ponad 80 regionów – warto poszukać kontaktów z nimi. WPHiI mogą w tym pomóc sadownikom – udostępniając pomieszczenia, pomagając zorganizować biznesowe spotkania, wyszukać potencjalnych partnerów. Andrzej Grabowski (WPHiI w Kijowie) krótko scharakteryzował rynek ukraiński – spożywa się tam znacznie więcej owoców przetworzonych niż świeżych. Jego zdaniem wchodząc na ten rynek należy być przygotowanym na specyficzne, niespotykane u nas zwyczaje handlowe i utrudnienia. Aktywność polskich firm na Ukrainie oprócz profitów niesie z sobą zagrożenie „hodowania” konkurencji. Tak jest na przykład z budową przez nas przechowalni owoców i warzyw. W Ługańsku Polacy zbudowali całe agromiasteczko – rynek hurtowy z infrastrukturą. Prelegent zachęcał do przeglądania stron internetowych Ministerstwa Gospodarki (polska.trade.gov.pl) i Wydziałów Promocji Handlu i Inwestycji pracujących przy wszystkich ambasadach Polski ([miasto].trade.gov.pl). Kierownik WPHiI przy ambasadzie w Mińsku Wiesław Pokładek wyraźnie podkreślił, że rynek białoruski oczekuje towarów wysokiej jakości, a Białorusini potrafią robić biznes. Przy obrotach z Rosją (1,4 mld zł) mała Białoruś nie wypada imponująco – 220 mln zł, ale jednak jest to 20% eksportowanej przez Polskę żywności.

Nowymi rynkami zbytu mogą się okazać kraje arabskie czy Dalekiego Wschodu. Przedstawiciel Polish Biz­nes Group ze Zjednoczonych Emiratów Arabskich (ZEA) – Neeman Faour zachęcał do organizowania eksportu w ten rejon. Import owoców i warzyw przez Emiraty ma wartość 1,5 mld USD, z czego na Polskę przypada zaledwie 128 tys. USD. Perspektywy są, ale należy opanować sztukę wysyłki towaru w długą podróż i poważnie podchodzić do partnerów (zdarzały się przypadki negocjacji z przedsiębiorcami z Polski nie posiadającymi jabłek…).

W minionym roku sandomierscy eksporterzy owoców zrealizowali najważniejszy ze zgłaszanych na swoim zeszłorocznym Konwencie postulatów – rozpoczęli współpracę. Mówił o tym Zbigniew Rewera (GP „Refal” Sp. z o.o.). Pięć najbardziej doświadczonych grup producentów („Owoc Sandomierski” Sp. z o.o., „Refal” Sp. z o.o., „Sad Sandomierski” Sp. z o.o., „Sangrow” Sp. z o.o. i „Złoty Sad” Sp. z o.o) zawiązało otwartą dla następnych podmiotów spółkę handlową San Export Group Sp. z o.o., której zadaniami są promocja owoców, szczególnie na rynkach zagranicznych, negocjowanie kontraktów i sprzedaż owoców, ujednolicenie opakowań (fot. 1) i obrót nimi, badanie rynków zagranicznych, obrót środkami produkcji dla ogrodnictwa, działania dla podnoszenia jakości i certyfikacja produkcji. Obecnie San Export Group zrzesza 236 sadowników gospodarujących na 2140 ha sadów. Dysponuje (tylko w obiektach grup producenckich – bez komór w gospodarstwach sadowników) możliwością przechowywania 36,5 tys. ton jabłek. Do dyspozycji (sprzedaży) ma 44,5 tys. ton jabłek.

W grupach sadowniczych na Sandomierszczyźnie

Drugiego dnia Sandomierskiego Jabłkowego Korpusu Eksporterów uczestnicy spotkania zwiedzili siedziby grup producentów owoców na Sandomierszczyźnie. Wiele z nich to nowoczesne obiekty, w których można przechować, a także właściwie przygotować owoce do sprzedaży. Obecnie w sandomierskich grupach producenckich zrzeszonych jest 291 sadowników gospodarujących łącznie na 2599 ha.

Sady w tym rejonie zajmują zaś 10 736 ha, co oznacza, że owoce z 24% tej powierzchni są sprzedawane za pośrednictwem organizacji producenckich.
Grupa „Refal” Sp. z o.o. w Łukawie jako pierwsza z sandomierskich grup (w 2009 r.) rozpoczęła działalność handlową. Jej członkami są producenci owoców i warzyw. Głównym produktem sprzedawanym za pośrednictwem grupy są jabłka deserowe. Są one oferowane do sprzedaży przez cały rok – informował Zbigniew Rewera, prezes zarządu grupy. Jabłka są przechowywane w nowoczesnym obiekcie, w komorach KA i ULO. W tym roku do użytku oddano kolejne komory chłodnicze. Obecnie w obiekcie można przechowywać około 7 tys. ton jabłek. Ponadto poprzez grupę jej członkowie sprzedają gruszki, śliwki, czereśnie i wiśnie. Jabłka i gruszki podczas przygotowania do sprzedaży są sortowane na linii Perfect z wodnym rozładunkiem (fot. 2). Owoce są pakowane w różne opakowania, zgodnie z wymaganiami klientów. Wszyscy sadownicy należący do grupy mają certyfikaty IP oraz GlobalGAP.

Grupa Producentów Owoców i Warzyw „Sad Sandomierski” Sp. z o.o. (fot. 3) w Węgrcach Panieńskich (gm. Obrazów) powstała w 2010 r. Zrzesza 86 sadowników. Budowę obiektu przechowalniczego rozpoczęto w 2011 r. Obecnie działa w nim 5 komór chłodniczych KA o łącznej pojemności 1 tys. ton. To jednak tylko część potencjału przechowalniczego, jakim dysponuje grupa, ponieważ około 5 tys. ton jabłek jest przechowywane w komorach chłodniczych członków. Do sortowania owoców wykorzystywana jest linia Perfect. Oprócz jabłek, w ofercie znajdują się także owoce innych gatunków, warzywa oraz naturalne soki (jabłkowy, jabłkowo-wiśniowy i porzeczkowy) tłoczone z własnych owoców. Służy do tego tłocznia Niko wyprodukowana w Słowenii i zainstalowana w budynku wydzierżawionym od Sandomierskiego Ogrodniczego Rynku Hurtowego S.A.

Grupa „Sad Sandomierski” zrzesza drobnych producentów, dla których wspólna produkcja według określonych zasad daje gwarancję wysokiej jakości i jednolitości produktów, a wspólna sprzedaż – pewność zbytu. Grupa sprzedaje jabłka głównie do Rosji, a pozostałe owoce i warzywa oraz sok na rynku krajowym. Część soku eksportujemy do krajów arabskich (m.in. do Libii, Arabii Saudyjskiej, Zjednoczonych Emiratów Arabskich) – informował Wojciech Borzęcki, prezes zarządu grupy „Sad Sandomierski”.

Największą obecnie grupą producentów owoców w tym rejonie jest „Owoc Sandomierski” Sp. z o.o. w Bilczy (gm. Obrazów). Zrzesza 67 członków, których gospodarstwa łącznie zajmują 730 ha. Obiekt tej grupy oddano do użytku w 2012 r., a w 2013 r. rozbudowano o kolejne komory chłodnicze. Docelowo będzie można przechowywać w nim około 17 tys. t jabłek w warunkach KA i ULO (37 komór po około 440 t). Tak duże komory wymagają odpowiedniego monitorowania owoców. Oprócz stałej zdalnej kontroli parametrów chłodniczych i składu atmosfery, w każdej komorze w suficie zamontowano kamerę, która co 15 minut wykonuje zdjęcie owoców. Głównym produktem handlowym tej grupy są jabłka. W ofercie znajdują się jednak i inne owoce (śliwki, wiśnie, brzoskwinie i porzeczka czarna). Jabłka są sortowane na linii Maf Roda o wydajności 9 t/godz. (fot. 4). Grupa zamierza także otworzyć własny sklep, w którym znajdzie się pełna oferta jej produktów. Planowane jest poszerzenie asortymentu o naturalny sok, który będzie tłoczony z owoców produkowanych przez członków grupy, co umożliwi zagospodarowanie tych niespełniających norm dla owoców deserowych. Budowa budynku, w którym umieszczona zostanie tłocznia owoców rozpoczęła się w 2013 r. W planach jest także zakup linii do produkcji wsadów do jogurtów.

Grupa Sadowniczo-Warzywnicza „Złoty Sad” Sp. z o.o. w Samborcu rozpoczęła budowę obiektu magazynowo-przechowalniczo-sortowniczego w 2012 r., a już w sezonie 2013/2014 są w nim przechowywane jabłka. Pojemność komór chłodniczych w technologii ULO wynosi 5 tys. ton. W ofercie grupy dominują jabłka, ponadto są w niej gruszki, śliwki, wiśnie i czereśnie. Poprzez grupę sprzedawane są też niewielkie ilości warzyw – kapusta głowiasta biała, kapusta pekińska i pomidory. W obiekcie zamontowana jest na razie jedna linia do sortowania owoców Greefa – Combisort, wyposażona w stoły do pakowania firmy Longobardi (fot. 5). Planujemy zakupić jeszcze 3 takie linie. Jedna z nich, Geosort, będzie wyposażona w wodny rozładunek oraz 20 kanałów wodnych i przeznaczona do wstępnego sortowania owoców. Dwie kolejne będą służyły do ich pakowania zgodnie z indywidualnym zapotrzebowaniem odbiorców – informował Witold Stefaniak, prezes zarządu grupy „Złoty Sad”.

Grupa Producentów Owoców i Warzyw „AG Food” Sp. z o.o. ze Świniar Starych (fot. 6) ma w ofercie owoce i warzywa. Jej członkowie to nie tylko okoliczni sadownicy, lecz także producenci z rejonu Nowego Sącza – informował Piotr Trojanowicz, prezes zarządu. Obecnie w obiekcie zlokalizowanym w Jasienicy (gm. Łoniów) są 42 komory ULO i DKA o pojemności 140 ton każda. Jest także 4-ścieżkowa linia sortownicza z rozładunkiem wodnym firmy Aweta (fot. 7). W planach jest rozszerzenie działalności o przetwórstwo owoców, w tym produkcję koncentratów owocowych.

W rejonie sandomierskim działają jeszcze dwie grupy producenckie: „Gór-San” Sp. z o.o. z siedzibą w Obrazowie i „Sangrow” Sp. z o.o. w Zajeziorzu (gm. Samborzec). Pierwsza z nich oferuje jabłka, gruszki, a sezonowo wiśnie, czereśnie, morele, śliwki, porzeczki oraz warzywa (marchew, cebulę, pietruszkę). Druga mająca w ofercie owoce i warzywa jest na etapie realizacji inwestycji związanej z budową zaplecza przechowalniczo-logistycznego i z uwagi na trwające w sierpniu ub.r. prace budowlane nie mogła udostępnić swojego obiektu do zwiedzania przez uczestników
spotkania.

fot. 1–7 A. Łukawska

Przekaż dalej

Odpowiedz