Drugie życie cięcia mechanicznego sadów

0
Wojciech Górka
Plantpress

Podczas tegorocznych Sandomierskich Spotkań Sadowniczych, holenderski doradca Peter van Arkel przedstawił wykład na temat cięcia mechanicznego drzew w sadach. To podejście do kwestii cięcia nie jest nowe, gdyż próbowano je wprowadzać w życie już w latach 1970-1980 w Holandii, Niemczech i Francji. Próby z tamtych czasów nie były jednak udane i zakończyły się porzuceniem pomysłu. Powrócono do niego w 1985 roku we Francji. Tym razem udało się znaleźć przyczyny wcześniej popełnianych błędów, a stary pomysł w nowym wykonaniu – pod francuską nazwą Mur Fruitier – zyskuje coraz powszechniejsze uznanie sadowników w Zachodniej Europie, dla których koszty cięcia drzew są znaczącym obciążeniem. Do cięcia mechanicznego wykorzystuje się specjalne piły konturowe doczepiane do ciągnika (fot. 1). Pokaz tego typu cięcia zgromadził w Sandomierzu około 250 osób (fot. 2).

Zapomnijcie wszystko, co wiecie o cięciu

Tak rozpoczął swoją prezentację Peter van Arkel. To podstawowa zasada dla tych, którzy zdecydują się na przestawienie sadu pod kątem cięcia mechanicznego. W systemie Mur Fruitier (w tłumaczeniu „ściana owoców”) nie mierzy się objętości korony drzew w sadzie, ale powierzchnię owocującej „ściany” w metrach kwadratowych na hektar sadu – ideałem jest uzyskanie powierzchni 14 000 m2 na hektar sadu jabłoniowego i 25 owoców przypadających na każdy metr kwadratowy szpaleru.

Korona uzyskana w wyniku cięcia mechanicznego ma przypominać w przekroju nie stożek (wrzeciono), ale trapez o szerokości 80 cm u podstawy i 60 cm w części górnej (fot. 3). Drzewa (na podkładce ‘M.9’) powinny być sadzone w rzędzie co 0,5 m, przy zachowaniu odległości 3-3,5 m pomiędzy rzędami. Ważne, aby wysokość drzew była taka sama, jak odległość między rzędami, które muszą być usytuowane na linii północ-południe.

Przy takim wyprowadzeniu korony, większość owoców będzie usytuowana na jej zewnętrznym obrysie, co zapewni jabłkom dobry dostęp światła. W latach 70. ub. wieku popełniano błąd tnąc drzewa mechanicznie w kształcie stożka, który nie zapewniał dostępu światła do owoców wewnątrz dolnej części korony.

Efektem corocznego cięcia mechanicznego jest takie osłabienie wzrostu drzew, że przycinanie korzeni staje się niepotrzebne (a nawet niewskazane), a po kilku latach należy zwiększyć nawożenie azotowe, żeby utrzymać wzrost drzew.

Z czasem rośnie też znaczenie przerzedzania zawiązków, bo zanika przemienność owocowania, a rośnie liczba pąków kwiatowych (wykres). Ponieważ przerzedzanie chemiczne jest trudne do wykonania przy słabym wzroście drzew, lepiej jest wykonywać ten zabieg mechanicznie.

W nowym sadzie

W przypadku systemu Mur Fruitier w sadach nowo założonych, drzewa tniemy sprzętem mechanicznym nie w zimie, ale wyłącznie na przełomie maja i czerwca, gdy mają po 6-10 w pełni wykształconych liści. Cięcie w tym terminie powoduje, że z każdym kolejnym rokiem drzewa będą rosły coraz słabiej. W sadzie należy prowadzić ciągnik z piłą konturową z prędkością około 6 km/godz., ustawiając ostrza tak, żeby po cięciu pozostał w przekroju korony trapez o szerokości 80 cm u podstawy i 60 cm u góry. Oczywiście przy wspomnianym terminie, podczas cięcia uszkadzane będą niektóre zawiązki, ale tym nie należy się przejmować, bo opadną po kilku dniach.

Efektem tego rodzaju cięcia jest zawiązywanie przez drzewa licznych pąków kwiatowych bardzo dobrej jakości. Co ważne, wszystkie usytuowane będą na zewnątrz korony.

Przy zakładaniu sadu pod kątem cięcia mechanicznego najlepiej wybierać drzewka z jak największą liczbą gałęzi. Zawsze trzeba pamiętać, aby były one wysokie. Jeśli materiałem wyjściowym są drzewka typu „bibaum”, należy mieć na uwadze, że rosną one słabiej, a cięcie mechaniczne ten wzrost dodatkowo osłabi. Dlatego powinno się je sadzić tylko na bardzo dobrych glebach.

W nowym sadzie rozstawa dla odmian silnie rosnących (Jonagoldy, ‘Mutsu’) powinna wynosić 3 m x 1 m, dla słabiej rosnących (‘Gala’, ‘Golden Delicious’, ‘Šampion’) – 0,8 m x 3 m. Nowe kwatery koniecznie należy zaopatrzyć w bardzo mocne rusztowania, gdyż po 3 latach korony utworzą prawie „żywopłot’, który będzie podatny na podmuchy wiatru.

Rekonstrukcja starego sadu

W przypadku, gdy chcemy zrekonstruować już istniejący sad dla potrzeb cięcia mechanicznego, pierwsze cięcie należy – wyjątkowo – przeprowadzić w zimie, na przełomie lutego i marca (fot. 4). W starszym sadzie ważne jest, aby zrobić to w roku, w którym drzewa zawiązały dużo pąków kwiatowych i nigdy w roku po sezonie z bardzo wysokim plonem. Nie należy się tego zabiegu obawiać, gdyż z doświadczeń wynika, że nawet zupełnie ogołocone konary, po rekonstrukcji wypuszczają nowe pędy.

Drugie cięcie wykonujemy w tym samym roku na przełomie maja i czerwca. W kolejnych latach po rekonstrukcji tniemy już tylko w tym terminie. W pierwszym roku po cięciu mechanicznym, w rekonstruowanym sadzie nie trzeba robić poprawek ręcznych. W drugim zajmą one około 15 godzin na hektar, a w kolejnych – 25 godzin na hektar w przypadku odmian Jonagoldów, ‘Mutsu i ‘Boskoop’ (w kwaterach z odmianami ‘Gala’, Golden Delicious’ i ‘Šampion’, odpowiednio, 30 godzin i 40-50 godzin na hektar). Ręcznie usuwa się tylko słabe lub zwisające gałązki.

W roku rekonstrukcji drzewa należy opryskiwać preparatem Regalis 10 WG, aby osłabić ich wzrost i uzyskać jak największy plon. Dla odmian jabłoni o silnym wzroście należy stosować wyższą dawkę preparatu, niższą – dla słabiej rosnących.

fot. 1-4 W. Górka

Przekaż dalej

Odpowiedz