Czynniki warunkujące skuteczne zapłodnienie kwiatów moreli

0
Dr Mirosław Sitarek
Instytut Ogrodnictwa w Skierniewicach

Obfite owocowanie moreli w dużym stopniu zależy od prawidłowego zapylenia i zapłodnienia kwiatów. Dobierając odmiany do uprawy należy sprawdzić czy, i w jakim stopniu, są w stanie wytworzyć owoce po zapyleniu kwiatów własnym pyłkiem. W przypadku sadzenia odmian obcopłodnych niezbędne jest zapewnienie im odpowiednich odmian zapylających (zapylaczy). Niespełnienie tego warunku może skutkować słabym zawiązywaniem owoców.

Przebieg spoczynku

Morela pochodzi z klimatu kontynentalnego i spośród drzew owocowych wyróżnia się bardzo krótkim okresem spoczynku, który w zależności od odmiany wynosi od 200 do 900 godzin chłodu z temperaturą poniżej 7°C. Okres ten nazywamy spoczynkiem bezwzględnym. Popularna odmiana ‘Harcot’ do rozpoczęcia procesu kwitnienia wymaga około 700 godzin chłodu. W praktyce oznacza to, że już przed nastaniem kalendarzowej zimy pąki otrzymują potrzebną im do rozwoju dawkę chłodu. Drzewo jednak nie zakwita. Niska temperatura zimą sprawia, że morele przechodzą w stan tzw. spoczynku wymuszonego (względnego). Może on być jednak przerywany dłuższymi okresami ociepleń, podczas których dochodzi do rozhartowania roślin. Przyjmuje się, że wraz ze wzrostem temperatury powyżej 3°C drzewa akumulują jednostki ciepła i rozpoczynają się procesy rozwoju. Dlatego każdy nagły spadek temperatury po okresach ociepleń może prowadzić do uszkodzeń pąków kwiatowych, przemarzania pędów czy wymarzania całych drzew. Niekiedy u moreli obserwuje się przemarznięcie warstwy komórek łączących pąki kwiatowe z pędami, dochodzi wówczas do masowego opadania pąków (fot. 1) i obniżenia plonowania.

Temperatura krytyczna

W literaturze można znaleźć informacje, że pąki kwiatowe moreli przemarzają zimą (fot. 2), w zależności od odmiany i terminu pobrania próbek do badań, w temperaturze od –16°C do –21°C, a pąki liściowe i pędy przy spadkach temperatury w zakresie od –20°C do –28°C. Regeneracja uszkodzeń mrozowych u moreli przebiega dużo trudniej niż u brzoskwini. Przemarznięte gałęzie wskutek szybkiego porażenia przez grzyby i bakterie latem gwałtownie więdną i zasychają. Może to prowadzić do poważnych strat w drzewostanie. Na podstawie badań laboratoryjnych przeprowadzonych w Kanadzie, morele trudno jest jednak zaliczyć do gatunków podatnych na mróz. U zahartowanych drzew niektórych odmian, np. ‘Manchu’, pąki kwiatowe dobrze zniosły mrożenie w temperaturze –29°C, a pędy – do –38°C. Nie oznacza to jednak, że posadzone w warunkach naszego klimatu będą dobrze rosnąć i owocować. Bezwzględna wytrzymałość na mróz to jedno zagadnienie, a zimotrwałość to oddzielna kwestia. Nie wszystkie odmiany wytrzymałe na niską temperaturę są zimotrwałe, to znaczy dobrze znoszą „huśtawkę” pogodową zimą – okresowe ocieplenia i gwałtowne spadki temperatury następujące po nich. W takich warunkach do poważnych uszkodzeń pąków i pędów dochodzi w zakresach temperatury dużo niższej od wartości uznawanych za krytyczne, zbadanych w warunkach laboratoryjnych.

Inna temperatura może powodować uszkodzenia pąków i kwiatów wiosną (fot. 3). Podczas nabrzmiewania pąków przemarznięcie słupków następuje w temperaturze od –5,6°C do –12,8°C, a w pełni – kwitnienia w temperaturze od –2,8°C do –5,6°C. Młode zawiązki owoców są bardziej wrażliwe na przymrozki niż kwiaty. Przemarzają w temperaturze od –2,2°C do –3,9°C.

Kwitnienie i zapylenie kwiatów

Morela (poza leszczyną) jest najwcześniej rozpoczynającym wegetację i kwitnienie drzewem owocowym klimatu umiarkowanego. Kwiaty rozwijają się przed rozwojem liści. Najpierw swoje płatki korony rozchylają kwiaty osadzone na krótkopędach, nieco później te na pędach jednorocznych (fot. 4). W ostatnich latach kwitnienie moreli w Polsce centralnej przypada najczęściej na drugą dekadę kwietnia i w zależności od pogody trwa od kilku do kilkunastu dni. Pomiędzy grupą odmian o najwcześniejszej porze kwitnienia i tymi, które zakwitają najpóźniej występuje różnica 4–5 dni (fot. 5). Najwcześniej zakwitają drzewa odmian: ‘Bergarouge’, ‘Harcot’, ‘Early Blush’, ‘Wczesna z Morden’, a najpóźniej – ‘Robada’, ‘Harostar’, ‘Somo’ i ‘Sirena’.

Podczas kwitnienia moreli kwitnie niewiele drzew innych gatunków dlatego stanowią one atrakcyjne źródło pyłku i nektaru dla pszczół, które przy okazji zapylają kwiaty. Dobremu zapyleniu kwiatów sprzyja ciepła i bezwietrzna pogoda. Pszczoły (fot. 6) przy temperaturze poniżej 10°C i silnym wietrze niechętnie opuszczają ule. W takich warunkach zapylenia w większym stopniu dokonują trzmiele (fot. 7), pszczoły samotnice, muchy, muchówki.
W jednym pylniku może znajdować się od kilkuset do kilku tysięcy ziaren pyłku (500–8000). Jednak nie wszystkie z nich są pełnowartościowe. Anomalie (biologiczne, środowiskowe, chorobowe np. infekcje mykoplazmatyczne) powodują, że 1–54% ziaren pyłku nie ma zdolności zapładniających. Dlatego ważne jest, aby owady zapylające przeniosły na znamię słupka jak największą liczbę ziaren pyłku, co zwiększy prawdopodobieństwo skutecznego zapłodnienia.

Zdarzają się także różne defekty w budowie słupków. Problem w mniejszym lub większym stopniu dotyczy wszystkich odmian. Kwiaty z niedorozwojem słupków w ogóle nie mogą zawiązać owoców. W zależności od roku i odmiany ich liczba na drzewie może wynosić od 0 do 65%. W poszczególnych latach słupki kwiatów tych samych odmian wykazują zróżnicowanie pod względem wielkości.

Jednak odstępstwa od średnich rozmiarów nie mogą być zbyt duże. „Normalny” słupek kwiatów moreli powinien mieć wysokość 10–14 mm, a średnica zalążni powinna wynosić 1,5–2,5 mm (fot. 8). Im więcej jest na drzewie kwiatów z prawidłowo rozwiniętymi słupkami, tym zapłodnienie kwiatów i zawiązanie owoców lepsze.

Zapłodnienie

Pyłek przeniesiony na znamię słupka szybko kiełkuje i tworzy łagiewkę pyłkową, która wrasta w znamię słupka. Przebieg procesu zależy od temperatury. Łagiewka pyłkowa rośnie najszybciej w temperaturze 10–20°C. W takich warunkach dociera do woreczka zalążkowego w ciągu 2–8 dni. Z kolei woreczek zalążkowy jest gotowy do zapłodnienia przez okres 4–7 dni w kilka dni po otwarciu kwiatu. Tak więc w sprzyjających warunkach, po około 10 dniach od pełni kwitnienia, następuje zapłodnienie i rozpoczyna się rozwój zalążków. Gdy na skutek niskiej temperatury wzrost łagiewki pyłkowej zostanie zakłócony, proces zapłodnienia może zostać zatrzymany lub być niewystarczająco efektywny. W takim przypadku zarówno kwiaty, jak i młode zawiązki, masowo opadają.
W sprzyjających warunkach pogodowych morele bardzo obficie zawiązują owoce. Według różnych źródeł 42,6–96,1% kwiatów może przekształcić się w zawiązki owocowe (fot. 9). Szacuje się, że do uzyskania dobrego plonowania drzew wystarczy, jeśli 15–35% kwiatów przekształci się w owoce. U odmian wielkoowocowych wystarczą wartości dolne z podanego przedziału, a u odmian o mniejszych owocach – górne.

Pod względem zdolności wytwarzania owoców po zapyleniu kwiatów własnym pyłkiem, odmiany moreli można podzielić na:

  • całkowicie samobezpłodne (w ogóle nie związują owoców po zapyleniu kwiatów własnym pyłkiem);
  • samobezpłodne (zawiązanie owoców jest bardzo niskie i wynosi 0,1–1%);
  • częściowo samopłodne (zawiązują owoce na poziomie 1,1–10%);
  • samopłodne (zawiązanie owoców po zapyleniu kwiatów własnym pyłkiem wynosi 10,1–20%);
  • wysoce samopłodne (zawiązują owoce w ilości ponad 20% po zapyleniu kwiatów własnym pyłkiem).

Odmiany moreli całkowicie samobezpłodne i samobezpłodne do dobrego owocowania bezwzględnie wymagają zapylaczy, natomiast dla odmian częściowo samopłodnych i samopłodnych jest on wskazany. Chociaż nawet w przypadku odmian wysoce samopłodnych lepsze efekty produkcyjne uzyskuje się, jeśli kwatery nie są monoodmianowe – zapylenie krzyżowe jest zawsze wskazane. W praktyce podział ten się upraszcza i odmiany ze względu na płodność dzieli się na 3 grupy: obcopłodne (samobezpłodne), częściowo samopłodne i samopłodne.

U moreli, podobnie jak i innych gatunków z rodzaju Prunus, występuje zjawisko niezgodności gametofitowej. Reakcja niezgodności występuje przy obecności takich samych S alleli (oznaczonych różnymi numerami) u odmiany zapylanej i zapylacza, a objawia się zahamowaniem wzrostu łagiewek pyłkowych w szyjce słupka. Na przykład dwie odmiany zapładniają się wzajemnie, gdy nie posiadają identycznych alleli (S5 i S6 oraz S8 i S9). Ale zapłodnienie nie dochodzi do skutku – odmiany są całkowicie sterylne względem siebie, jeśli zawierają te same fragmenty genów (np. S5 i S6 oraz S5 i S6). Z kolei odmiany częściowo się zapładniają w przypadku posiadania jednego takiego samego fragmentu genu (przykładowo S5 i S6 oraz S5 i S8).

Zapylacze

Wiele odmian polecanych do uprawy jest obcopłodnych lub tylko częściowo samopłodnych. Ich plonowanie w sadzie zależy od obecności innej odmiany będącej dawcą pyłku czyli zapylacza. Stosunki wzajemnych zapyleń zostały dobrze poznane dla odmian uprawianych we Francji, Słowacji, na Węgrzech, w Hiszpanii, Kalifornii, Turcji. Jednak ze względów klimatycznych nie są one uprawiane w Polsce.

Spośród odmian spotykanych w naszych sadach do samobezpłodnych lub wytwarzających owoce po zapyleniu własnym pyłkiem w stopniu niewystarczającym należą: ‘Early Orange’, ‘Early Blush’, ‘Bergarouge’, ‘Harcot’, ‘Harostar’, ‘Miodowa’, ‘Heja’, ‘Wczesna z Morden’, ‘Orangered’, ‘Goldrich’, ‘Hargrand’, ‘Veecot’, ‘Harlayne’, ‘Robada’, ‘Taja’, ‘Sungold’ i ‘Sundrop’.

Do samopłodnych można zaliczyć odmiany: ‘Bergeron’, ‘Darina’, ‘Melitopolska Wczesna’, ‘Węgierska Wczesna’, ‘Velkopavlovicka’, ‘Forum’, ‘Somo’, ‘Późna z Morden’, ‘Tomcot’, ‘Węgierska C 235’, ‘Goldcot’, ‘Harogem’, ‘Kompakta’ i ‘Vesna’ (VS 27/8).

Poza tymi wyraźnymi grupami odmian można wyróżnić odmiany częściowo samopłodne: ‘Sirena’, ‘Ananasnyj Kijewskij’, ‘Radużnyj’, ‘Roxana’.

Dla odmiany ‘Early Orange’ dobrymi zapylaczami są: ‘Harcot’, ‘Sirena’, ‘Taja’, ‘Wczesna z Morden’. ‘Early Blush’ dobrze owocuje w towarzystwie odmian ‘Harcot’ i ‘Wczesna z Morden’. Dla ‘Harcota’ i ‘Miodowej’ zapylaczem mogą być: ‘Early Orange’ i ‘Somo’. ‘Wczesną z Morden’ i ‘Taję’ powinno się sadzić razem z ‘Harcotem’ i ‘Early Orange’.

Ze względu na sterylność krzyżową, ‘Goldrich’ nie jest zapładniany przez odmiany ‘Hargrand’, ‘Lambertin No.1’ i ‘Harcot’, a dla odmiany ‘Hargrand’ nie mogą być zapylaczami ‘Goldrich’ i ‘Lambertin No.1’.
Nie dla wszystkich odmian znane są zapylacze, gdyż tego typu badania są żmudne, pracochłonne, a ich wyniki, np. w warunkach klimatycznych Polski, z powodu przymrozków lub niskiej temperatury zimą, nie do końca pewne (fot. 10). Z dotychczasowych badań wynika, że takimi uniwersalnymi zapylaczami dla odmian wczesnych uprawianych u nas są ‘Early Orange’ i ‘Harcot’, a dla późnych – ‘Somo’. Powinno się je uwzględniać we wszystkich przypadkach, w których chcemy posadzić odmiany o nieznanym stopniu płodności.

Niezależnie od właściwości biologicznych, przy doborze zapylaczy ważny jest termin ich kwitnienia. Kwitnienie zapylacza, powinno w co najmniej 70% pokrywać się z kwitnieniem odmiany podstawowej. Dla odmian wybitnie obcopłodnych powinno się sadzić dwa zapylacze – jeden o 1–2 dni wcześniejszej porze kwitnienia od odmiany podstawowej, drugi – późniejszej. Zagwarantuje to ciągłość dostarczania pyłku w dłuższym okresie czasu i zwiększy prawdopodobieństwo zapłodnienia. Zawiązanie owoców u odmiany podstawowej zmniejsza się wraz z odległością od zapylacza. Stwierdzono, że nawet na drzewie odmiany podstawowej najbliższym zapylacza, jest więcej owoców od jego strony  niż po przeciwnej. Czyli w zasadzie zapylacz powinien być posadzony na przemian z odmianą podstawową w proporcji 1:1. Jednak w praktyce rzadko się tak postępuje i drzewa zapylacza stanowią najczęściej 8–10% wszystkich w sadzie. Przyjmuje się, że przy punktowym rozmieszczeniu zapylaczy w rzędach, odległość między nimi nie powinna być większa niż 20–25 m, czyli przy najczęściej stosowanej odległości pomiędzy drzewami w naszych sadach wynoszącej 3 m, zapylacz powinien znajdować się co 7–8 drzew (rys. 1). Dla odmian wybitnie obcopłodnych można zaplanować dwie odmiany zapylające, z których jedna jest rozmieszczona punktowo, a druga rzędowo (rys. 2). W przypadku odmian samopłodnych i częściowo samopłodnych odmiany zapylające mogą być rozmieszczone rzędowo w różnych proporcjach (rys. 3).

  • fot. 1–10 M. Sitarek
Przekaż dalej

O autorze

Odpowiedz