Cięcie wiśni w sadach towarowych

0
Dr Zbigniew Buler
Instytut Ogrodnictwa w Skierniewicach

W uprawie owoców pestkowych, w tym wiśni, zbiór owoców stanowi aż 50–70% wszystkich kosztów i obejmuje głównie robociznę. Zbiór wiśni można zmechanizować, a użycie maszyn kilkakrotnie zmniejszy nakłady pracy na zbiór, przez co obniży znacznie koszty produkcji tych owoców. Innym warunkiem opłacalności uprawy wiśni jest intensyfikacja sadu obejmująca gęste posadzenie drzew, które jest niezbędne, gdy owoce mają być zbierane kombajnem.

Nowoczesne sady

Intensywne sady wiśniowe nowego typu, sadzone w zagęszczeniu 1000–2500 drzew/ha, zaczynają owocować już w drugim roku po posadzeniu. Innowacje w uprawie wiśni obejmują odmienny niż dotychczas sposób sadzenia drzewek, ich cięcia, prowadzenia oraz formowania koron. W sadach wiśniowych posadzonych na dużych areałach w odpowiednim zagęszczeniu, tak jak w przypadku porzeczek, możliwy jest mechaniczny zbiór owoców kombajnem w ruchu ciągłym.

W nowej technologii wiśnie sadzone są bardzo gęsto. Odległość między rzędami wynosi 3,5–4 m, a w rzędzie 1,5 lub 2 m. Przy tej rozstawie sadzi się od 1250 do 2500 drzew/ha (fot. 1), czyli 3–6 razy więcej niż w tradycyjnych sadach. Nowy, bardzo intensywny model sadu wiśniowego, to sad gęsto posadzony, w którym prowadzone jest cięcie odnawiające. Jest on wzorowany na intensywnych sadach jabłoniowych zakładanych z drzew karłowych i półkarłowych, w których sadzi się 1000–3000 drzew na ha. Uprawa jabłoni w tak dużym zagęszczeniu, możliwa jest dzięki zastosowaniu podkładek mniej lub bardziej skarlających, które ograniczają wzrost drzew, co umożliwia odpowiednie formowanie i cięcie koron, w celu utrzymania ich w wymaganych rozmiarach. Dla wiśni nie ma skarlających podkładek. Aby ograniczyć wzrost wiśni, można wykorzystać ich biologiczne właściwości do gęstego sadzenia.

Wiśnie z natury są drzewami małymi, podobnymi do półkarłowych jabłoni. Ponadto zawiązują pąki kwiatowe i obficie owocują na pędach młodych, rocznych. Cięcie wyzwalające wzrost młodych pędów zapewnia obfite, coroczne owocowanie drzew. Niektóre ze sposobów cięcia wykonywane w gęsto posadzonych sadach jabłoniowych, można z powodzeniem wprowadzić do gęsto posadzonego sadu wiśniowego.

Obserwacje i wnioski

Doświadczenia prowadzone od kilku lat w Instytucie Ogrodnictwa w Skierniewicach nad uprawą wiśni przeznaczonych do kombajnowego zbioru owoców, wykazują, że rozstawa 3,5–4 x 1,5 m (1666 drzew/ha)
znajdzie w praktyce najszersze zastosowanie w uprawie najbardziej popularnej odmiany ‘Łutówka’. Optymalna gęstość sadzenia drzew zależy zawsze od naturalnej siły wzrostu odmiany i od siedliska. Na glebie lekkiej i piaszczystej, IV i V klasy, trzeba się spodziewać znacznie słabszego wzrostu drzew (nawet przy stosowaniu nawadniania), niż na żyznych lessach, madach lub luźnych glinach. Biorąc to pod uwagę, można posadzić drzewka odmiany ‘Łutówka’ i ‘Nefris’ nawet co 1,5 m w rzędzie. Dla odmiany ‘Debreceni Botermo’ lub ‘Sokówka Serocka’, odpowiednią rozstawą może być 2 m lub nawet 2,5 m w rzędzie, jeśli siedlisko sprzyja wzrostowi. W każdym wypadku chodzi o to, aby jak najszybciej wypełnić przestrzeń w rzędzie koronami drzew.

Przemysł przetwórczy poszukuje ostatnio wiśni o soku ciemnoczerwonym i z tego powodu zaczyna się odradzać uprawa ciemnosokowych Wiślanek. W naszym doświadczeniu posadziliśmy drzewa odmiany
‘Sokówka Serocka’. Aby właściwie rozpocząć uprawę wiśni, drzewa należy po posadzeniu odpowiednio przyciąć.

W nowym sadzie

Nowo sadzone drzewka wiśni z kilkoma konarami równorzędnej grubości nie nadają się do sadu gęsto prowadzonego, w których owoce zbierane są kombajnem. Aby się zmieściły w takim sadzie, trzeba im nadać odpowiednią formę i zastosować właściwe cięcie zalecane dla zwartej rozstawy.

Wiśnie nie mają skłonności do tworzenia silnego konaru centralnego, czyli przewodnika. Należy je jednak nakłonić do jego wytworzenia. Posadzone drzewka przycinamy wiosną, najlepiej w kwietniu. W tym terminie powinny być one cięte przez następne dwa sezony, kiedy ich korony będą podlegały formowaniu. Takie drzewka mają zazwyczaj krótki pień (30–40 cm) i koronę złożoną z 5–10 pędów podobnej grubości, rosnących ukośnie lub pionowo w górę. Aby uzyskać szybki wzrost przewodnika, który będzie dominował nad pozostałymi pędami, trzeba wszystkie pędy boczne przyciąć krótko na 1 lub 2 oczka, pozostawiając jedynie czopy długości około 5–10 cm (fot. 2). Po takim cięciu przewodnik szybko zdobędzie dominację i utworzy główną oś w koronie drzewa. Z każdego z pozostawionych czopów wyrosną 1 lub 2 pędy, lecz będą one dużo słabsze od przewodnika. Na nowych przyrostach pąki kwiatowe tworzą się już w pierwszym roku po posadzeniu, a plon zbiera się już w drugim roku. Przy odpowiedniej pielęgnacji plon z jednego drzewa powinien wynieść 0,5–1 kg. Jeśli posadzone wiśnie miały pień bardzo niski (niższy niż 0,7 m), dolne gałązki trzeba wyciąć na gładko do tej wysokości. Zbyt niski pień utrudnia bowiem pielęgnację gleby pod drzewami. Ponadto owoce dojrzewające na gałązkach dolnej części pnia (poniżej 0,7 m), nie zostaną zebrane przez kombajn.

Po cięciu początkowym należy zrobić przegląd drzewek na przełomie maja i czerwca. Na wierzchołku każdego znajdziemy w tym czasie kilka nowych pędów, o podobnej sile wzrostu, rosnących pionowo do góry. Potrzebny jest tylko jeden z nich, aby stanowił przedłużenie przewodnika. Pozostałe pędy (2–4) wyrywamy szarpiąc je energicznie w dół. Jeśli z zabiegiem tym spóźnimy się do drugiej połowy czerwca, to zbędne pędy lepiej jest wyciąć sekatorem na gładko.

W kolejnych latach

Wiosną drugiego roku nie trzeba wycinać ani skracać pędów bocznych. Konieczne jest jedynie usunięcie tych wyrosłych tuż nad ziemią (do wysokości 0,7 m), aby nie przeszkadzały w pielęgnacji gleby. Na wierzchołku drzewa powinien być jeden pęd przewodnikowy. Jeśli wierzchołek składa się z 2 lub 3 pionowych pędów rosnących obok siebie, to pozostawiamy tylko jeden, a pozostałe wycinamy. Zdarza się, że przewodnik rośnie krzywo. W sadzie wiśniowym na ogół nie stawia się palików do przywiązywania drzewek, co uniemożliwia prostowanie przewodnika. Aby wyprostować krzywy przewodnik należy przyciąć go w tym miejscu, gdzie odstaje od pionu. W miejscu cięcia wyrośnie nowy, prosty pęd. U odmiany ‘Łutówka’ przewodnik może słabo rosnąć, szczególnie gdy jest obłożony pąkami kwiatowymi, a później owocami. Wskazane jest wówczas wyskubanie kwiatów na szczycie przewodnika, żeby w pierwszych latach raczej rósł niż owocował.

W trzecim roku po posadzeniu drzew cięcie powinno być znikome, podobnie jak w roku drugim. Wiosenne zabiegi cięcia ograniczamy do usuwania pędów konkurencyjnych z przewodnikiem (fot. 3). Zdarza się, że przechyla się on w bok z powodu obciążenia owocami. W takim przypadku skracamy go o około 40 cm niżej, w miejscu przyrostu dwuletniego nad jakimkolwiek pąkiem liściowym. Takie ostre cięcie spowoduje wyrośniecie mocnego pionowego pędu, który stanie się nowym przewodnikiem. W ciągu trzech pierwszych lat, korony drzew powinny wypełnić wolną przestrzeń w rzędach i dorosnąć do wysokości około 2 m. Pełną wysokość, 2,5–
3 m, korony osiągną w czwartym lub piątym roku.

W pełni owocowania

W czwartym roku sadu rozpoczynamy cięcie odnawiające (fot. 4). Jego celem jest utrzymanie koron w stałych rozmiarach i zagęszczeniu przez wiele lat, a także regularne odmładzanie pędów. W okresie formowania drzew cięcie wykonujemy wiosną, ponieważ w tym czasie najłatwiej jest kierować ich wzrostem i formą. Od czwartego roku cięcie wiśni wykonuje się po zbiorze owoców w sierpniu. Ten termin cięcia jest dla drzew lepszy ze względu na ich zdrowotność, ponieważ w powietrzu jest znacznie mniej zarodników grzybów i bakterii chorobotwórczych niż wiosną, albo zimą. Dla wiśni groźne są choroby kory i drewna: rak bakteryjny, srebrzystość liści i zgorzele kory. Zarodniki bakterii i grzybów wywołujących te choroby, mogą wnikać do drzewa przez zranienia powodowane cięciem. Latem, gdy jest słonecznie i ciepło, rany szybko zasychają od zewnątrz i zasklepiają się od wewnątrz tworami śluzowato-gumowymi. Cięcie po zbiorach owoców, w czwartym roku i w latach następnych, wykonujemy z pozostawieniem czopu o długości 15–20 cm (fot. 5). Wyrosną z niego młode pędy, które stopniowo zastąpią wycięte gałęzie. Rozpoczynając cięcie należy zwrócić uwagę, czy odległość (około 0,7 m) najniższych gałęzi od gleby jest odpowiednia i czy najstarsze z nich nie pokładają się na ziemi. Jedną lub dwie należy wówczas wyciąć na czop. Z pozostałych należy usunąć pędy, które zwisają zbyt nisko. Wyżej w koronie znajdują się gałęzie, które są najgrubsze lub wychodzą na międzyrzędzie, przeszkadzając w przejeździe ciągnika. Średnio na drzewie będą 3 lub 4 gałęzie do wycięcia na czop, czyli do odnowienia. Po ich wycięciu należy usunąć z korony także pędy mniej wartościowe, nagie, bez pąków i liści, zwisające lub pokładające się na sobie. Podczas cięcia usunąć należy średnio około 20% pędów i gałęzi, jeśli drzewo poddawane jest regularnemu cięciu. Gdy było zaniedbane w latach ubiegłych, trzeba wycinać nawet 30–50% gałązek oraz pędów.

fot. 1–5 Z. Buler

Przekaż dalej

O autorze

Odpowiedz