reklama

Im wcześniej tym skuteczniej – początek ochrony przed parchem

0
Robert Binkiewicz
Doradca Sadowniczy Agrosimex

Sezon 2016, już jako drugi z kolei, okazał się łagodny, jeśli chodzi o występowanie parcha jabłoni. Wiosną w okresie infekcji pierwotnych, wystąpiło mało opadów sprzyjających zakażeniu, natomiast suche i upalne lato nie potęgowało infekcji wtórnych. Mimo tego sadownicy, jak każdego roku rozpoczęli mniej bądź bardziej intensywną ochronę od początku wiosny.

Parch jest najgroźniejszą chorobą atakującą jabłonie. Wymagania jakościowe rynku są obecnie wysokie, co zwiększa koszty ochrony i powoduje, że sadownik nie może dopuścić do porażenia parchem nawet na poziomie kilku procent.

W łatwym do ochrony sezonie, jakim był miniony, też mogło wystąpić kilkuprocentowe porażenie przy błędach popełnionych wczesną wiosną. Stąd wydaje się jak najbardziej zasadne, bez względu na przesłanki, postawić na mocny program ochrony wiosną.

W wielu opracowaniach, poradnikach i na konferencjach potwierdzono, że dobra wczesna wiosenna ochrona to klucz do sukcesu w walce z parchem. Sprawdza się to każdego roku, nawet przy niższej presji ze strony patogena. Mimo większych nakładów na ochronę wiosną, stosując sprawdzone rozwiązania, rekompensatą jest czysty sad bez parcha w drugiej połowie sezonu. Wpływa to bezpośrednio na ograniczenie kosztów ochrony latem, ale również ogranicza do minimum ryzyko przekroczenia norm pozostałości pestycydów w owocach.

Kaptan i dithianon

Te dwie substancje już dawno stały się trzonem ochrony upraw sadowniczych. Tak jest też w przypadku jabłoni i parcha. Wysoka skuteczność w stosunku do patogena, brak wymagań temperaturowych, łatwość stosowania i bardzo dobra kompatybilność z przeważającą większością pestycydów i nawozów dolistnych, stawiają te substancje na pierwszym miejscu w każdym programie ochrony.

Merpan 80 WG, Captan 80 WG i Malvin 80 WG, zawierające jako substancję czynną kaptan, sadownicy stosują już od momentu pojawienia się pierwszych części zielonych i zagrożenia infekcyjnego. Wymienione powyżej cechy powodują, że stosowane już we wczesnych stadiach rozwojowych jabłoni są najbardziej uniwersalnymi preparatami. Sadownicy rzadko wykonują zabiegi solo, a we wczesnych fazach rozwojowych pojawia się potrzeba wykonania wielu zabiegów w bardzo krótkim odstępie czasu, zwłaszcza gdy błyskawicznie zrobi się ciepło i wegetacja przyśpiesza. Podawane są wszystkie możliwe w tym okresie mieszaniny, tj. kaptan plus środki lub nawozy miedziowe, np. Nordox 70 WG lub Cuproflox 380 SC, produkty siarkowe Microthiol 80 WG, wszystkie nawozy dolistne, ale również środki anilinopirymidynowe stosowane interwencyjnie.

Kwitnienie to okres, w którym przy sprzyjających warunkach przez kwiaty dochodzi do infekcji patogenami powodującymi zgniliznę przykielichową lub komory nasiennej (Botrytis spp., Nectria spp., Fusarium spp.). Preparaty oparte na kaptanie także w tym przypadku wykazują skuteczność zapobiegawczą.

Delan 700 WG jest najbardziej znanym środkiem zawierającym dithianon. Sadownicy bazują na nim również od bardzo wczesnych faz rozwojowych, jak w przypadku kaptanu. Długie działanie zapobiegawcze, trudna zmywalność i bardzo dobra kompatybilność z innymi produktami powodują, że poza grupą kaptanów, jest on najczęściej stosowanym fungicydem do ochrony przed parchem. Dość popularnym rozwiązaniem w okresie intensywnych opadów i dużego zagrożenia, jest zastosowanie Delanu 700 WG z adiuwantem Prolonger, uniemożliwiającym zmycie preparatu oraz przedłużającym działanie.

Mocne strony dodyny

Grupę środków dodynowych reprezentuje Syllit 65 WP. Od kilku lat preparat ten powrócił na dobre do wielu wczesnowiosennych programów. Można śmiało powiedzieć, że jest drugim – po omówionych wyżej – środkach standardem we wczesnej ochronie. Silne działanie zapobiegawcze oraz interwencyjne dodyny powinno być wykorzystane w sytuacjach poważnego zagrożenia zakażeniem we wczesnych stadiach rozwojowych. Syllit 65 WP doskonale zabezpiecza, ale wykorzystywany jest głównie interwencyjnie po infekcji, a przez wielu sadowników traktowany jako zabieg „czyszczący” przed kwitnieniem.

Niestety wśród wielu sadowników panuje przekonanie, że po Syllit 65 WP najlepiej sięgnąć w przypadku zabiegu „ratunkowego”, gdy wystąpiły plamy i należy je zlikwidować. Prawda jest taka, że najskuteczniej i najbezpieczniej jest wykorzystać mocne właściwości dodyny w sytuacji pierwszych infekcji do tego, aby w późniejszym okresie nie było „potrzeby gaszenia pożaru”.

Grupa interwencyjna

Program ochrony przed kwitnieniem zamykają fungicydy z grupy anilinopirymidyn: Qualy 300 SC, Chorus 50 WG  i Pyrus 400 SC. Są one i powinny być chętnie stosowane przez sadowników, gdy wymagana jest interwencja po infekcji.

Wgłębne i systemiczne działanie substancji, nawet w niższych temperaturach, oraz odporność na zmycie, powodują, że wykorzystujemy je nawet trzy razy w sezonie. Aby zapewnić dłuższe działanie zapobiegawcze zaleca się zabieg w mieszaninie z klasycznym kontaktem, np. preparatami Merpan 80 WG lub Delan 700 WG. W okresie kwitnienia są one natomiast uzupełnieniem ochrony przed wspomnianymi już chorobami powodującymi różnego rodzaju zgnilizny.

Wspomaganie jonami fosforynowymi

W ochronie wiosennej, zarówno przed parchem jak i mączniakiem, na uwagę zasługuje grupa nawozów fosforynowych takich jak Fosfiron Mg lub Phos 60. Oprócz właściwości odżywczych znane jest ich wspomagające działanie przy zwalczaniu chorób grzybowych oraz bakteryjnych. Z powodzeniem mogą być łączone zarówno z Merpanem 80 WG, Delanem 700 WG, Syllitem 65 WP lub z grupą środków anilinopirymidynowych. W świetle nowych przepisów Komisji Europejskiej, dopuszczalny poziom pozostałości kwasu fosfonowego dla jabłoni wynosi 75 mg/kg s.m. Oznacza to, że nawozy Fosfiron Mg oraz Phos 60 mogą być bezpiecznie stosowane zarówno wczesną wiosną, jak i po kwitnieniu.

Kwitnienie przełomowym momentem w ochronie przed parchem

Najgroźniejsze, tzw. okresy krytyczne parcha jabłoni występują w okresie kwitnienia. Potrzeba w tym czasie najlepszych narzędzi, aby wygrać z chorobą. Poza klasycznymi „kontaktami” (kaptan i dithianon), sadownicy od niedawna mają do dyspozycji nowe fungicydy z chemicznej grupy SDHI – Fontelis 200 SC oraz Luna Experience 400 SC. Wykazują one działanie w zwalczaniu m.in. takich chorób jak parch i mączniak jabłoni oraz szara pleśń. Odporność na zmycie, bardzo dobre działanie zapobiegawcze oraz interwencyjne, szerokie zastosowanie, to m.in. cechy, którymi powinien się charakteryzować dobry fungicyd i wszystko wskazuje na to, że cechom tym odpowiadają środki z tej grupy.

Ostatnią grupą preparatów, których nie powinno zabraknąć we wczesnym programie to z pewnością strobiluryny – Discus 500 WG oraz Zato 50 WG.

Prawie zawsze, w ochronie przed parchem nadchodzi sytuacja, w której warto wykorzystać cechy tych produktów: odporność na zmycie, możliwość zastosowania na wilgotne liście, bardzo dobrą ochronę zapobiegawczą przed parchem i mączniakiem oraz tolerancję na niską temperaturę. W fazie kwitnienia kilkudniowe opady powodujące olbrzymie ryzyko zakażenia, a jednocześnie ograniczające wykonanie zabiegu innymi fungicydami, to idealnym moment na podanie strobiluryny. Najlepiej wstrzelić się w okienko między opadami, przerwać infekcję i zabezpieczyć przed kolejną, a taką funkcję najlepiej spełnią strobiluryny.
Wczesnowiosenny program ochrony przed parchem oparty jest niestety najczęściej na drogich, często dwu- lub nawet w przypadku włączenia fosforynów trzyskładnikowych zabiegach. Przynosi to jednak wymierną korzyść w postaci tańszej oraz mniej intensywnej ochrony latem.

O autorze

Odpowiedz