Wzrost produkcji i… spadek cen

0
Monika Strużyk
redakcja „MPS SAD”

W najbliższych latach zbiory jabłek w Polsce mogą wynieść około 4,5 mln ton, a przy bardzo korzystnym przebiegu warunków atmosferycznych nawet 5 mln ton. Wzrost produkcji nie idzie jednak w parze z jej opłacalnością. Dlaczego tak się dzieje i w jaki sposób można temu zaradzić, zastanawiano się 21 sierpnia 2016 r. podczas spotkania członków Towarzystwa Rozwoju Sadów Karłowych. Tym razem współorganizatorem spotkania i zarazem gospodarzem była Grupa Producentów Owoców „Fruit Family”.

Przyczyny i skutki

W sezonie 2015/2016 ceny skupu jabłek były bardzo niskie. Szacuję, że poniżej całkowitych kosztów produkcji sprzedano 80% jabłek przemysłowych i 50% deserowych. Przy plonie 50 ton/ha koszty całkowite produkcji wyniosły jesienią 2015 r. około 1 zł/kg, a późną wiosną 2016 r. (po przechowywaniu) od 1,3 do 1,4 zł za kilogram. Koszty bezpośrednie (wydatki produkcyjne) odpowiednio 0,60 i 0,90 zł/kg. Dotąd nie było tak niskiej opłacalności produkcji jabłek w naszym kraju. Niestety, powierzchnia sadów jabłoniowych i produkcja jabłek stale wzrastają. Nadal znaczny udział w produkcji stanowią też jabł­ka niskiej jakości – informował prof. dr hab. Eberhard Makosz z Towarzystwa Rozwoju Sadów Karłowych. Głównymi przyczynami niskich cen skupu tych owoców są według prelegenta wysoka produkcja, spadek spożycia oraz nadmiar owoców niskiej jakości, a także embargo na eksport jabłek do Rosji.

Według szacunków prof. Makosza w ostatnich 5 latach z krajowych i importowanych drzewek jabłoni założono około 25 000 ha sadów intensywnych (o wyższym poziomie produkcyjnym). Za kilka lat, gdy drzewa wejdą w pełnię owocowania, zbiory jabłek mogą wynieść około 4,5 mln ton, a przy korzystnym przebiegu warunków atmosferycznych nawet 5 mln ton. Wówczas prawdopodobnie spożycie jabłek wyniesie 800 tys. ton, a eksport 1,2 mln ton. Do zagospodarowania zostanie więc co najmniej 2,5 mln ton owoców, które bez problemu wchłonie przemysł przetwórczy. Tylko po jakich cenach? Dlatego prelegent proponował, aby: nie zwiększać powierzchni o nowe sady jabłoniowe, wstrzymać dotacje na ich zakładanie, poprawić jakość jabłek, a także zmienić strukturę odmianową w szkółkach i sadach. Zwrócił również uwagę, że dobrym rozwiązaniem byłoby zmniejszenie zbiorów jabłek do 3, najwyżej 3,5 mln ton. Nowe sady powinny być zakładane tylko w miejsce wykarczowanych, być intensywne, z atrakcyjnymi odmianami. Produkcję jabłek powinni rozwijać sadownicy, którzy już prowadzą wysokoprodukcyjne sady i produkują jabłka najwyższej jakości. Ważne jest też, aby produkcję dostosować do potrzeb i wymagań rynku, zwłaszcza zagranicznego.

Okiem ekonomisty

Jak poinformowała dr Bożena Nosec­ka z Instytutu Ekonomiki Rolnictwa i Gospodarki Żywnościowej (IERiGŻ), w 2015 r. udział jabłek w wartości polskiego eksportu owoców świeżych wyniósł 63,6%. Rozdysponowanie tych owoców w ostatnich latach jest podobne i wynosi: 56% przetwórstwo, 24% eksport i 20% spożycie krajowe (rysunek 1). Niestety, nadal widoczne są znaczne różnice w szacunkach podawanych m.in. przez GUS i IERiGŻ. W sezonie 2015/2016 różnica ta wynosiła niemal milion ton (tabela 1). Sytuacja taka utrudnia funkcjonowanie rynku i racjonalne planowanie produkcji.

TABELA 1. Rozdysponowanie krajowych zbiorów jabłek (w tys. ton); za dr B. Nosecką

RYSUNEK 1. Eksport, spożycie i przetwórstwo jabłek w Polsce (w tys. ton); za dr B. Nosecką

W wypadku przetwórstwa 87–90% jabłek kierowanych do zakładów jest przerabianych na koncentrat. Patrząc na uwarunkowania globalne (np. w Chinach produkcja koncentratu zmniejsza się), należy spodziewać się, że jego produkcja będzie się zwiększała (rys. 2). Warto zwrócić uwagę, że w ostatnich latach dynamicznie wzrosła też produkcja soków NFC oraz cydru (tab. 2).

TABELA 2. Szacunkowe wykorzystanie jabłek w przetwórstwie (w tys. ton) w przeliczeniu na jabłka świeże; za dr B. Nosecką

RYSUNEK 2. Eksport zagęszczonego soku jabłkowego z Polski w tys. ton i ceny w eksporcie w euro/kg; za dr B. Nosecką

Przekaż dalej

O autorze

Odpowiedz