Murarka w sadzie

0
Anita Łukawska

W ostatnich latach murarka ogrodowa (fot. 1) staje się coraz bardziej popularnym owadem zapylającym w sadach. Jest to dzika pszczoła żyjąca samotnie, która, używając gliny, buduje gniazda w naturalnych otworach: pustych łodygach roślin zielnych, spróchniałych pniach czy szczelinach drewnianych belek.


Nie tylko podczas kwitnienia

Od przebiegu kwitnienia zależy wielkość i jakość plonu. W tym czasie należy ograniczyć wykonywanie zabiegów chemicznych do niezbędnego minimum z uwagi na obecność na kwiatach owadów zapylających. Jeżeli konieczne jest wykonanie zabiegu fungicydem, to należy wybrać preparat o najkrótszym okresie prewencji i zabieg przeprowadzić dopiero po oblocie owadów zapylających, w godzinach wieczornych i nocnych. Z insektycydów w tym okresie należy w ogóle zrezygnować. Po kwitnieniu roślin sadowniczych, zanim przeprowadzony będzie zabieg ochrony, dobrze jest najpierw skosić murawę w międzyrzędziach z kwitnącymi chwastami, np. mniszkiem (fot. 2), aby ograniczyć w tym czasie liczbę owadów zapylających przebywających w sadzie lub na plantacji. W okresie kwitnienia roślin sadowniczych i chwastów należy również zrezygnować z zabiegów herbicydami.

Wiosenna aktywność

Murarka ogrodowa zimuje w postaci owadów dorosłych w kokonach znajdujących się w komorach lęgowych w gnieździe (fot. 3). Wiosną najpierw pojawiają się samce, które wychodzą z ostatnich kokonów zbudowanych przez samice w ubiegłym roku (z jaj niezapłodnionych). Kilka dni po nich pojawiają się samice. Po kopulacji młode samice zaczynają zakładać gniazda. Owady żyją 7–8 tygodni, czyli zazwyczaj do końca czerwca.

Murarka bytująca w środowisku naturalnym opuszcza kokony zazwyczaj na początku kwietnia. Natomiast gdy są one zabezpieczane przez sadownika na zimę, to można umieścić je w sadzie nieco później, tuż przed kwitnieniem roślin, aby owady nie odleciały z sadu w poszukiwaniu pokarmu lub miejsc na zakładanie gniazd.

Gatunek ten jest przystosowany do bytowania w środowisku naturalnym i w zasadzie nie wymaga szczególnej opieki, ponad bezpieczną dla niego ochroną chemiczną roślin, które odwiedza w trakcie ich kwitnienia. Samice murarki, budując gniazda, zbierają pyłek i nektar kwiatów zazwyczaj do 300 m od gniazda. Muszą wykonać wiele lotów, aby zebrać odpowiednią ilość pyłku i nektaru dla zapewnienia pożywienia larwom wylęgającym się z jaj. Zbierają one pyłek na włoski stanowiące szczotkę brzuszną znajdującą się na odwłoku, a nie jak pszczoła miodna do „koszyczków” na tylnych odnóżach. Zatem im bliżej jest pożytek, tym lepiej. Jedna samica składa od kilku do kilkunastu jaj, każde w osobnej komorze lęgowej (kolejne oddzielone są od siebie ścianą z gliny). Samice składają mniej jaj, gdy warunki pogodowe są niesprzyjające, jest chłodno lub wilgotno.

Rozwój

Zanim murarka zacznie składać jaja, musi odpowiednio przygotować pierwszą ściankę z gliny, następnie gromadzi pokarm dla larwy (ok. 200 mg), składa jajo i zasklepia ścianką z gliny. Czynność tę powtarza do zapełnienia wybranej rurki z trzciny, łodygi chwastów lub szczeliny. O intensywności pracy murarki świadczą ubrudzone gliną gałęzie i pędy drzew w pobliżu gniazda (fot. 4). Latem rozwijają się larwy, które odżywiają się zgromadzonym w komorach lęgowych pokarmem. Ich rozwój kończy się we wrześniu. Wówczas następuje przepoczwarczenie. Owady dorosłe pozostają w kokonach na zimę. Z uwagi na rozwój larw i przepoczwarczenie nie należy gniazd murarki narażać na wstrząsy i przestawiać do momentu zakończenia się rozwoju owadów.

Hodowla

Murarka ogrodowa jest gatunkiem łatwym w hodowli, ponieważ wystarczy zapewnić jej miejsce do zakładania gniazd, a samice nie będą szukały odpowiednich stanowisk naturalnych. Wystarczy umieścić w sadzie rurki z trzciny pospolitej o długości ok. 20 cm i średnicy ok. 8 mm. Jeżeli będzie ona mniejsza w populacji będzie więcej samców (które nie zapylają kwiatów) niż samic. Rurki z trzciny należy powiązać w pęczki (dobrze sprawdzają się gumki recepturki; fot. 5) i umieścić w skrzyni, najlepiej drewnianej, na sztywno, tak aby z jednej strony nie było do nich dostępu. Otwory od strony wlotu dobrze jest zabezpieczyć siatką o drobnych oczkach (fot. 6), aby ptaki drapieżne nie wydziobywały kokonów lub drobne gryzonie nie dokonały szkód w gniazdach. Od góry skrzynia z rurkami trzcinowymi powinna być zabezpieczona przed zaciekaniem deszczu. Dobrze jest także umieścić ją na podstawie, aby nie zamakała od gleby. Domki dla murarki powinny być postawione wlotem na południe.

Pęczki z trzciny mogą być też umieszczane w skrzynkach na owoce i zabezpieczone od góry przed deszczem (fot. 7).

Na rynku pojawiły się gotowe rozwiązania, tzw. formatki lub gniazda do hodowli murarki ogrodowej wykonane z twardego styroduru (fot. 8), które znajdują się w ofercie PROCAM Polska. Jeden panel składa się 21 formatek, które po ułożeniu jedna na drugiej dają 780 otworów o średnicy 8–9 mm, czyli spełniających wymagania murarki. Panel ma wysokość 45 cm, szerokość 60 cm i głębokość 20 cm. Formatki są przygotowane tak, że otwory wejściowe znajdują się tylko z jednej jego strony. Z trzech stron panel ma po ułożeniu lite ściany.

Aby formatki nie zmieniały miejsca, są zabezpieczone pasami z folii. Gotowy panel wystarczy umieścić w drewnianej skrzyni i zabezpieczonej daszkiem przed zamakaniem podczas deszczu oraz siatką przed zniszczeniem przez ptaki drapieżne. Zaletą formatek jest trwałość, możliwość wielokrotnego użycia, wodoodporność i łatwość wyjmowania kokonów. Panel można także umieścić w skrzynkach na owoce na podstawie zabezpieczającej przed zamakaniem od gleby oraz ustabilizować, np. przymocować do drewnianego palika wbitego w glebę (fot. 9).

Późną jesienią pasy foliowe obejmujące formatki należy rozciąć celem ich rozłożenia i wydobycia kokonów murarki, które wystarczy zsunąć do pojemnika z wentylacją, w którym będą przechowywane zimą.
Godowe domki gniazdowe różnej wielkości i zasiedlone murarkami, dostarcza firma Sumi Agro Poland (SAP). Od kilku lat prowadzi ona także akcję edukacyjną promującą i ukazującą w praktyce zasady budowania populacji owadów zapylających. W ten sposób SAP zachęca rolników, w tym sadowników, do hodowli murarek na bazie dostarczonych gniazd.

Wyjmowanie kokonów

Pasożyty mogą skutecznie ograniczyć populację murarki. Są to złotlinka ognista i szmeronia. Oba owady składają jaja w komorach lęgowych murarki. Larwy pasożytów wylęgają się wcześniej niż murarki i konsumują zarówno larwę gospodarza, jak i przeznaczony dla niej pokarm. Gdy murarki są w sadzie pozostawione bez kontroli i opieki, może się zdarzyć, że po kilku sezonach zamiast nich w gnieździe będą tylko ich pasożyty. Aby temu zapobiec, zalecane jest wydobywanie kokonów murarki z gniazd. Wówczas można dokonać selekcji, czyli pozostawić te o właściwym kształcie i zdrowe. A niewykształcone prawidłowo, z objawami pleśnienia i z larwą pasożyta, spalić.

Wydobywanie kokonów z rurek trzcinowych jest dość żmudnym zajęciem. Być może formatki okażą się dobrym rozwiązaniem. Chociaż w sytuacji, gdy znajdują się one w pobliżu domków wypełnionych rurkami trzciny pospolitej, samice wybiorą do zakładania gniazd naturalne rozwiązanie. W moim odczuciu każdy rodzaj materiału na gniazda dla murarki ogrodowej jest korzystny, gdyż powoduje, że są one w sadzie i mogą, zbierając pyłek i nektar, zapylać kwiaty roślin sadowniczych, które przecież tego wymagają.

  • fot. 1 J. Klepacz-Baniak
  • fot. 2–9 A. Łukawska
  • fot. 10 M. Strużyk
Przekaż dalej

O autorze

Odpowiedz