Jubileusz Spotkania Sadowniczego w Sandomierzu (cz. I)

0
Anita Łukawska

W Sandomierzu 27–28 stycznia 2016 r. odbyło się 25. jubileuszowe Spotkanie Sadownicze. Było ono okazją do podsumowania wcześniejszych edycji, podziękowania sadownikom za coroczną obecność,  organizatorom – za wytrwałość i przygotowywanie tematyki traktującej o problemach aktualnie zajmujących producentów owoców. Spotkanie wpisało się już na stałe w kalendarz imprez sadowniczych w Polsce. Tegoroczna edycja udowodniła, że jest to największa tego typu impreza w tym rejonie Polski, z racji liczby uczestników oraz wielkości wystawy, w której rozwiązania przydatne dla sadownictwa prezentowało ponad 100 wystawców (fot. 1).


Jubileuszowe, 25. Spotkanie Sadownicze w Sandomierzu było okazją do uhonorowania jego pomysłodawcy i organizatora Marka Kawalca z Plantpress sp. z o.o., który został przez Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej Andrzeja Dudę uhonorowany Złotym Krzyżem Zasługi. Srebrny Krzyż Zasługi otrzymał Krzysztof Kulawik, a brązowy Andrzej Szmid  (obaj to współpracownicy M. Kawalca). Odznaczenia wręczyła wojewoda świętokrzyski Agata Wojtyszek (fot. 2 na str. 2). Minister Rolnictwa i Rozwoju Wsi przyznał również odznaki Zasłużony dla Rolnictwa: Jarosławowi Komarowi, Krzysztofowi Gasparskiemu, Krzysztofowi Krupie i Markowi Sudołowi.
Historia Spotkania Sadowniczego w Sandomierzu to historia rozwoju sadownictwa, nie tylko w rejonie Sandomierza, ale w całej Polsce. Dlatego dziękuję wszystkim, który przybywali na nie celem przekazania wiedzy, ale także tym, którzy z niej korzystali. Dziękuję także wszystkim zaangażowanym w organizację tego sadowniczego święta przez ostatnie 25 lat – powiedział M. Kawalec rozpoczynając Spotkanie Sadownicze w Sandomierzu.

Zawsze na czasie

Tematyka tegorocznego Spotkania Sadowniczego była dostosowana do aktualnych potrzeb sadowników oraz zmian jakim podlega branża. Pierwszego dnia obejmowała zmiany klimatyczne i ich wpływ na rośliny, trwałość cieczy roboczej, nowe technologie i rozwiązania dla sadownictwa oraz tendencje zmian odmianowych na rynkach krajowym i światowym, jako zagadnienia ściśle związane z produkcją. Nowym tematem jest przyszłość sadownictwa w Europie w aspekcie zmian społecznych, których wynikiem jest m.in. brak następców w dobrze prosperujących gospodarstwach sadowniczych.

Zmiany klimatu i ich wpływ na uprawy

Przez ostatnie 100 lat klimat na świecie znacznie się ocieplił, widać to wyraźniej na oceanach niż na lądach. Sadownicy muszą wiedzieć o zachodzących zmianach i dostosowywać do nich swoje uprawy, by funkcjonować w branży – powiedział dr Jerzy Kozyra (fot. 3), klimatolog z Instytutu Uprawy i Nawożenia i Gleboznawstwa w Puławach. Przez ostatnie lata średnia suma opadów atmosferycznych w niektórych rejonach Polski była taka sama jak w Hiszpanii. Różnica polega na tym, że w Polsce jest chłodniej i mniejsze jest parowanie wody z gleby, co umożliwia dalsze prowadzenie upraw. Prelegent zaprezentował argumenty nauki świadczące o kierunku zmian klimatycznych wywołujących efekt cieplarniany, wymieniając działalność człowieka jako główną przyczynę tego zjawiska (ponieważ zmiany na słońcu powinny wywoływać raczej ochłodzenie się klimatu). Globalne ocieplenie wpływa na wzrost częstotliwości i intensywności ekstremalnych zjawisk atmosferycznych i jest obserwowane od lat 50. ub.w., a polega na podwyższeniu średniej temperatury atmosfery przy powierzchni oceanów i lądów wynikającym z zaburzenia równowagi radiacyjnej Ziemi. Efekt cieplarniany najlepiej obrazuje przykład szklarni, w której temperatura jest wyższa niż na zewnątrz. Od połowy ub.w. obserwowany jest także wzrost stężenia CO2 w atmosferze. Jak poinformował J. Kozyra limit naturalnego poziomu tego gazu dawno został już przekroczony.

Jabłonie potrzebują 500–1000 godzin z temperaturą poniżej 7°C, a optymalna dla ich rozwoju wynosi 15°C. Jest wiele rejonów na świecie, w których z uwagi na zbyt wysoki jej poziom zimą uprawa ta nie jest możliwa – powiedział J. Kozyra. Skutkami zmian klimatycznych są: wzrost średniej rocznej temperatury, deficyt wody, rozwój gatunków inwazyjnych (większa liczba pokoleń), także pochodzących z cieplejszych rejonów świata i ekstremalne zjawiska pogodowe. Skutkiem tych zmian jest wydłużenie okresu wegetacyjnego i przyspieszenie rozwoju roślin wiosną. Warunki pogodowe zaczynają sprzyjać uprawie gatunków ciepłolubnych oraz dodatkowych międzyplonów. W ostatnich kilkudziesięciu latach w rejonie Sandomierzu średnia temperatura wzrosła o około 1°C. Nie jest to wiele, ale warunki klimatyczne w tym rejonie zbliżyły się do panujących w cieplejszych obszarach Europy. Jest to szczególnie widoczne w miesiącach letnich, dla których średnia temperatura wzrosła o 2°C i spłaszczyła się amplituda wahań temperatury w latach. Zimą ta różnica także jest obserwowana. Dodatkowo zmiany te uwidacznia brak okrywy śnieżnej i szybkie rozpoczynanie się wiosny (nie ma przedwiośnia).

Ostatni rok był ekstremalny z uwagi na wysoką temperaturę latem i brak opadów przez cały sezon. Takie lata będą się powtarzać, dlatego trzeba pomyśleć o zamontowaniu nawadniania w sadach, ale system taki musi być oszczędny, aby nie wpływał na zubożenie zasobów wodnych. Kiedyś susza była notowana co 5 lat, teraz zdarza się co 2 lata – dodał J. Kozyra.

Nawadnianie upraw musi być wykonywane w oparciu o pomiar wilgotności gleby i małymi dawkami, wówczas stworzone będą właściwe warunki do rozwoju roślin, a straty wody ograniczone. Dr J. Kozyra przewidywał także zmiany w obrębie uprawianych gatunków. Od nauki będzie oczekiwana hodowla odmian odpornych na suszę. Sadownicy będą zdaniem prelegenta potrzebowali wsparcia koncepcyjnego i materialnego, m.in. nowoczesnych systemów wspomagania decyzji, dogodnych ubezpieczeń upraw, dostępu do kredytów na instalacje oszczędnych systemów nawodnieniowych.

Z praktycznego punktu widzenia

Trwałość cieczy roboczej oraz formy użytkowe środków ochrony roślin (ś.o.r.) w kontekście wykorzystania ich w praktyce omówiła dr inż. Joanna Klepacz-Baniak (fot. 4) z Plantpress sp. z.o.o. Trwałość cieczy roboczej jest uwarunkowana właściwym odczynem i odpowiednią temperaturą. Działanie substancji czynnej środka ochrony roślin uzależnione jest od czynników biotycznych (nasilenia sprawcy, budowy morfologicznej rośliny) oraz abiotycznych (temperatury, nasłonecznienia, wilgotności powietrza, opadów atmosferycznych i właściwości fizykochemicznych cieczy roboczej). Środki ochrony roślin przeznaczone do zwalczania określonej grupy szkodników lub chorób działają najskuteczniej, gdy są stosowane w początkowym okresie pojawiania się szkodników lub infekcji chorobowej. Użycie ich wymaga ponadto przestrzegania określonych zasad, obejmujących zakres temperatury, co wynika z ich mechanizmów wnikania do rośliny i przemieszczania się z jej sokami (systemiczne) oraz niskiej operacji słonecznej.

Trendy odmianowe

Dobór odmian w polskich sadach jest wynikiem możliwości sprzedaży ich owoców, która z kolei wynika z zainteresowania nimi rynku – powiedział Maciej Lipecki (fot. 5) ze Stowarzyszenia Polskich Szkółkarzy. Ostatnie dwa sezony były trudne z uwagi na problemy w sprzedaży jabłek wynikające z rosyjskiego embarga. Zmusza to sadowników do zmiany asortymentu odmian w sadach, ponieważ zaistniała konieczność kierowania ich na inne rynki zbytu, których wymagania są odmienne od rosyjskich. Na świecie panuje zainteresowanie jabłkami jednolicie wybarwionymi i raczej o czerwonej barwie skórki. Dlatego, zdaniem M. Lipeckiego zwiększyło się zainteresowanie polskich sadowników uprawą odmian z grupy ‘Red Delicious’. Jeszcze w latach 80 ub.w. popularnymi sportami tej odmiany w polskich sadach były ‘Starking’ i ‘Starkrimson’. Jednak z uwagi na ich niską mrozoodporność (wymarzły zimą 86/87) i przez naturalny proces zastępowania starych odmian nowymi, zostały one z uprawy wycofane. Obecnie grupa ‘Red Delicious’ przeżywa renesans i ma znaczący udział w obrocie międzynarodowym. Każda z odmian z tej grupy inaczej rośnie, wymaga zatem innych podkładek. Te o słabym wzroście powinny być sadzone na podkładkach półkarłowych i silnie rosnących, te o wzroście standardowym – na ‘M.9’. M. Lipecki sugerował, aby pamiętać o wadach tych odmian, m.in. niewystarczającej mrozoodporności, znacznych wymaganiach cieplnych, wrażliwości kwiatów na wiosenne przymrozki, podatności na drobnienie owoców, wrażliwości na choroby i na nieodpowiednie nawożenie.

Inną popularną odmianą wśród sadowników, nie tylko w Polsce, jest dość łatwa w uprawie ‘Gala’. W naszym kraju najbardziej popularna jest odmiana ‘Gala Must’, praktycznie nieznana zagranicą. Wynika to być może z jej cech obejmujących wyższe niż u innych odmian plonowanie (nawet bez nawadniania) oraz atrakcyjną wielkość owoców, które mają rozmyty rumieniec. Na świecie popularne są mutanty ‘Gali’ o paskowanym rumieńcu w typie Royal Gala®, jak ‘Gala Schintzer’ Schniga® czy Gala Schniga® SchniCo© o lepiej wybarwionych owocach. Nowe mutacje ‘Gali’ to Brookfield Gala®, Gala Royal Beaut Proselect®, ‘Gala Galaxy’ Selecta®, ‘Obrogala’, ‘Jugala’, ‘Annaglo’, ‘Ruby Gala’. Również w Polsce prowadzone są prace hodowlane celem uzyskania nowych mutantów ‘Gali’, a ich efektem są: Natali Gala® i Zuzi Gala®. ‘Gala’ jest odmianą charakteryzująca się nietrwałością mutacji i skłonnością do regresji, szczególnie dotyczy to mutantów o paskowanym rumieńcu – powiedział M. Lipecki.

Według prelegenta hitem ostatnich sezonów jest odmiana ‘Red Jonaprince’. Pojawiły się już nawet jej mutacje. Jedną z nich jest Wilton’s Red Jonaprince Select® o owocach wybarwionych lepiej niż standardowe.
Pojawiły się także mutanty ‘Ligola’ o owocach wybarwiających się lepiej od standardu: ‘Ligol Red’, ‘Ligol Spur’ oraz ‘Ligol Redspur’. Dwie ostatnie wykazują wzrost krótkopędowy. ‘Ligolina’ to z kolei siostrzana do ‘Ligola’ odmiana jabłoni o lepiej wybarwiających się owocach, która niedawno została odwirusowana i dopuszczona do obrotu.

Perspektywiczne odmiany polskiej hodowli to ‘Chopin’, ‘Melfree’ (o bardzo smacznych owocach), ‘Gold Milenium’ i ’Free Redstar’ (parchoodporna). Odmiany hodowli Aj!Apple to letnia Sander®, Glosan® o dobrze przechowujących się owocach i najnowsza Muna®.

Odmiany klubowe, popularne na zachodzie Europy, to odmiany wprowadzane na rynek na ograniczoną skalę, które są zastrzeżone do uprawy dla grupy producentów należących do tzw. klubu. W Polsce nie są one i na pewno nie będą dopuszczone do rozmnażania oraz uprawy w sadach – powiedział M. Lipecki. Ciekawą propozycją są, według prelegenta, odmiany jabłoni o owocach o czerwonym zabarwieniu miąższu, które charakteryzują się wysoką zawartością antocyjanów. Z uwagi na czerwone zabarwienie soku, mogą one być cennym surowcem do jego produkcji.

Wyzwania na najbliższe lata

Transformacja jakiej ulega obecnie sadownictwo jest wypadkową wielu czynników, będących skutkiem zmian preferencji i wymagań ze strony konsumentów, przekształcenia przepływów produktów i struktury handlu, a także konwersji w dochodowości produkcji sadowniczej. Istotne są także zmiany klimatyczne, modyfikacje w doborze odmian, w agrotechnice i w ochronie, a także wycofywanie się jednostek państwowych z prowadzenia badań i hodowli nowych odmian. Przed sadownikami pojawia się nowe wyzwanie polegające na właściwym zarządzaniu ryzykiem w tej produkcji – powiedział Gerard Poldervaart (fot. 6) z Europen Fruitgrowers Magazine (EFM).
Na sytuację w sadownictwie mają także ogromny wpływ zmiany w wielkości konsumpcji. W Europie i w USA obserwuje się spadek spożycia jabłek. Rośnie ono natomiast w krajach Azji, Afryki, Ameryki Południowej i na Bliskim Wschodzie, dlatego tam poszukiwane są możliwości zbytu jabłek. W tych rejonach świata są jednak inne wymagania pod względem odmian i jakości owoców niż w Europie. Odmiany produkowane w północnej części Europy mogą nie spełniać oczekiwań tych rynków. Wyzwaniem bieżącym dla sadownictwa europejskiego jest według G. Poldervaarta  wpływ na zwiększenie spożycia jabłek na naszym kontynencie, do czego może okazać się konieczne wykorzystanie mediów.

Preferencje konsumentów w Europie także ulegają przeobrażeniom. Zainteresowanie budzą jabłka jędr­ne i słodkie (np. Jazz® czy Honey Crunch®), o skórce jednolicie wybarwionej i bez uszkodzeń, wysokiej jakości, wolne od pozostałości pestycydów, z lokalnej produkcji i zapewniające wygodę spożycia, czyli już przygotowane (krojone, chipsy, soki).

W Europie Zachodniej obserwowany jest spadek cen owoców produkowanych w dużych ilościach. Sadownicy zastanawiają się, jak zwiększyć dochodowość w swoich gospodarstwach. Jednym z pomysłów jest wprowadzanie produktów niszowych. Przykładami mogą być jabłka o niewielkich rozmiarach sprzedawane pod marką Rockit®, jabłka o czerwonym miąższu (obecnie trzykrotnie droższe od standardowych), uprawa aktinidii, grusz, czereśni, śliw japońskich, borówki wysokiej, aronii czy jagody kamczackiej. Być może należało będzie zmienić także strukturę handlu.

Modyfikacje w ochronie roślin następują co roku, każdego roku zmniejsza się też liczba substancji aktywnych zarejestrowanych dla jabłoni oraz lista zarejestrowanych ś.o.r. Z drugiej strony organizacje ekologiczne (Green-
peace) próbują wymóc na sieciach handlowych, aby oferowały tylko owoce wolne od pozostałości pestycydów. G. Poldervaart stwierdził, że systemy produkcji integrowanej i konwencjonalnej są coraz bardziej zbliżone do ekologicznej. Z uwagi na zmieniający się klimat, czego skutkiem jest wzrost liczby pokoleń szkodników rodzimych oraz pojawianie się nowych, nieznanych dotąd zagrożeń, ochrona upraw staje się coraz trudniejsza.

W Europie Zachodniej wycofanie się z działalności jednostek państwowych pracujących przez ostatnie 20 lat na rzecz sadownictwa, czego skutkiem jest ograniczenie badań w zakresie hodowli nowych odmian, jest z punktu widzenia sadowników niekorzystne. Działalność tę przejmują firmy prywatne, których wyniki dotyczące badań nad np. ś.o.r. mogą nie być bezstronne. Natomiast efekty prowadzonych przez nie prac hodowlanych, mogą skutkować wprowadzeniem na rynek odmian nie do końca sprawdzonych pod kątem przydatności w uprawie czy zainteresowania konsumentów. Takie firmy szybko sprzedają prawa do nich, ponieważ kierują się chęcią zysku. Zazwyczaj dopiero po kilku latach uprawy takich odmian sadownicy mogą ocenić, czy kupując je dobrze postąpili.
Produkcja jabłek w 90% odbywa się w rejonach o klimacie cieplejszym niż w Europie północno-zachodniej. Także 90% nowych odmian wprowadzanych na rynek to kreacje przystosowane do klimatu cieplejszego, które nie mogą być uprawiane w tym rejonie Europy – powiedział G. Poldervaart.

Uprawa odmian: ‘Fuji’, ‘Cripps Pink’ (Pink Lady®), ‘Delblush’ (Tentation®), ‘Scrifresh’ (Jazz®), ‘Scilate’ (Envy®), ‘Ambrosia’, ‘Nicoter’ (Kanzi®) oraz nowszych: ‘CIVG198’ (Modi®), ‘Coop 38’ (Goldrush®), ‘Coop 39’ (Crimson Crisp®), ‘Inored’ (Story®), ‘MC 38’ (Crimson Snow®), ‘Cripps Red’ (Joya®) kończy się powodzeniem, gdy są uprawiane na południu Europy. Ich produkcja w innych częściach naszego kontynentu nie zawsze musi się udać.
W Europie północnej polecane są odmiany przystosowane do uprawy w tym klimacie: ‘Red Jonaprince’,
‘Pinova’, ‘Fresco’ (Ellant®), ‘Milwa’  (Junami®) czy SQ0159 (‘Natyra’).

Na rynku funkcjonują odmiany jabłoni w wolnej sprzedaży oraz klubowe. Te ostatnie należą do dwóch typów klubów. Kluby „silnie zarządzane” (np. Pink Lady®, Kanzi®) to organizacje, którym zależy na szybkim wzroście produkcji posiadanych przez nie odmian. Dysponują one wysokim budżetem na marketing (reklamę i promocję), ale sadownicy decydujący się na uprawę ich odmian mają niewiele do powiedzenia, muszą dostosować się do wymogów postawionych przez właścicieli odmian. Kluby „zarządzane lżej” (np. Kiku®, Lola®, Xenia®) to organizacje, której członkami są grupy producentów i w związku z tym sadownicy mają większą swobodę działania podczas sprzedaży owoców. Te kluby zwykle dysponują jednak małym budżetem na marketing.
Zmiany klimatyczne, których wynikiem jest intensyfikacja ekstremalnych zjawisk pogodowych (grad, nawalny deszcz, susza, upały), nasilenia szkodników i liczby ich pokoleń w sezonie wegetacyjnym, czy pojawienia się dotychczas nie występujących, są konieczne do uwzględnienia w produkcji sadowniczej. Podobnie jest z chorobami. Według G. Poldervaarta, zmiany te mogą mieć pewne zalety. Jedną z nich jest możliwość uprawy odmian jabłoni dostosowanych do klimatu ciepłego, które obecnie można sadzić  tylko na południu Europy.

Aby ochronić swoje uprawy przed niekorzystnymi zjawiskami pogodowymi sadownicy decydują się na ogromne inwestycje w gospodarstwach, obejmujące montaż osłon przeciwgradowych i przeciwdeszczowych w celu uzyskania wysokich plonów doskonałej jakości, co będzie gwarantowało wzrost dochodu w gospodarstwie. Tendencją jest także zakładanie sadów o dużym zagęszczeniu drzew celem jak najszybszego uzyskania plonu, instalacja nawadniania kropelkowego oraz zraszaczy nadkoronowych do ochrony upraw przed przymrozkami, co często wymaga użycia specjalistycznych maszyn i podnosi koszty pracy. W niektórych rejonach Europy uprawa jabłoni bez osłon przeciwgradowych jest prawie niemożliwa. Ich montaż to koszt około 80 tys. zł/ha. Według G. Poldervaarta inwestycja ta z uwagi na obecną cenę jabłek i problemy w ich sprzedaży, jest mało uzasadniona ekonomicznie.

Dzieci sadowników nie są zainteresowane przejęciem gospodarstw po rodzicach. W praktyce oznacza to przejmowanie tych gospodarstw przez sąsiadów. Zmniejsza się liczba gospodarstw, ale wzrasta ich powierzchnia co sprawia, że stają się one jeszcze mniej chętnie przejmowane przez następców lub niezbywalne. Na zachodzie Europy, jak informował prelegent, największym problemem jest to, że jabłka są zbyt tanie, na skutek zbyt dużego oddziaływania supermarketów na rynek. Strategia tych ostatnich polega na oferowaniu towaru taniej niż konkurencja. Obecnie 70–80% jabłek w Europie zachodniej jest sprzedawane za ich pośrednictwem. Producenci obawiając się, że nie sprzedadzą jabłek zaniżają ceny podczas składania oferty supermarketom. Stwarza to niezdrową konkurencję. Jest to jednak skutkiem braku informacji o rynku i poczucia stabilizacji przez sadowników. Nie mają oni pewności, że następnego dnia uzyskają cenę za jaką sprzedali jabłka dziś i czy w ogóle uda im się je sprzedać. Sprawia to, że producenci owoców nie wiedzą jak mają postępować, np. czy produkować więcej przy niższych kosztach. Najczęściej decydują się na zwiększenia dochodowości gospodarstw poprzez zwiększenie skali podaży, co według G. Poldervaarta nie jest dobrym rozwiązaniem. Sadownicy powinni raczej obniżać koszty nie zwiększając produkcji oraz próbować uzyskiwać za swoje produkty uczciwe ceny.

Zwiększenie ilości towaru na pewno nie da takiego rezultatu. Niemożliwe jest, aby pośrednik postępował uczciwie w stosunku do producentów i konsumentów. Obecnie, supermarkety jako pośrednicy, zabiegają o swojego klienta zaniżając ceny towarów. W tym celu poszukują tanich dostawców. Dla nich ten producent jest atrakcyjny, który zaoferuje towar po najniższej cenie, co stwarza konkurencję między oferentami. W opinii G. Poldervaarta nie ma obecnie narzędzia, które zachęciłoby supermarkety do zakupu owoców za najlepszą dla sadownika cenę.

W systemie aukcyjnym obowiązującym przez wiele lat w Holandii nie było pośrednika, ceny ustalane były uczciwie na podstawie popytu i podaży.
System ten został jednak wyparty przez supermarkety. Obecnie poszukuje się nowych rozwiązań w handlu, by producent stał się ponownie uczestnikiem rynku i miał możliwość decydowania o cenie swoich owoców. Cztery lata temu w Holandii kilku sadowników stworzyło platformę handlową Servis2Fruit.com dla sadowników, organizacji producentów i handlowców zainteresowanych zakupem owoców po uczciwych cenach. Platforma jest bezpłatna i dostępna dla użytkowników w całej Europie. To rynek otwarty i dostępny w każdym kraju. Opłaty są pobierane dopiero po sfinalizowaniu transakcji. Płatności są odpowiednio zabezpieczone. Być może taka forma sprzedaży sprawi, że handel owocami znowu będzie możliwy na zdrowych zasadach – podsumował G. Poldervaart.

O czereśniach

Drugi dzień Spotkania Sadowniczego poświęcony był produkcji czereśni. Omówiono zagadnienia związane z uprawą tego gatunku, ponieważ budzi ona w Polsce coraz większe zainteresowanie, a wymaga od sadowników wiedzy specjalistycznej i znacznego zaangażowania, także finansowego. Wybór odmiany nie jest łatwy, z uwagi na podział na kreacje samopylne i obcopylne oraz konieczność właściwego doboru zapylaczy. Trudności wynikające z zapylenia kwiatów oraz to, jak im zaradzić były jednym z tematów rozważań. Kolejnym szeroko omówionym zagadnieniem była ochrona czereśni przed chorobami i szkodnikami, w tym przed ptakami oraz obecną już w Polsce muszką plamoskrzydłą Drosophila suzukii.

  • fot. 1–3, 5, 6 A. Łukawska
  • fot. 4 K. Kupczak
Przekaż dalej

O autorze

Odpowiedz